– W porównaniu z innymi krajami Europy Środkowo-Wschodniej polski rynek nieruchomości komercyjnych wyszedł z kryzysu w najlepszej kondycji. Stąd zainteresowanie inwestorów naszym krajem – mówi Łukasz Lorencki z Grupy Rynków Kapitałowych w firmie doradczej Cushman & Wakefield (C&W) w Polsce.

Z niepublikowanych jeszcze badań tej firmy wynika, że wyraźnie zwiększyła się w tym roku aktywność funduszy na rynku europejskim. W I kwartale inwestycje w nieruchomości komercyjne w Europie wyniosły 28,5 mld euro. To wzrost o 45 proc. w stosunku do tego samego okresu ubiegłego roku.

Michael Rhydderch, dyrektor Grupy Rynków Kapitałowych C&W w Europie, uważa że, ten rok zakończy się bardzo dobrym wynikiem. – Zakładamy zawarcie transakcji wartości 135 mld euro, a może być jeszcze lepiej – przewiduje.

Wartość transakcji na polskim rynku inwestycyjnym nieruchomości komercyjnych w I kwartale wyniosła ok. 618 mln euro. Tymczasem rok wcześniej było to tylko ponad 290 mln euro, podaje C&W. Obiektem pożądania inwestorów były biurowce.

– Inwestycje w biura stanowiły prawie 80 proc. ogólnej wartości transakcji, do czego przyczyniło się przejęcie portfela pięciu warszawskich nieruchomości biurowych Europolis oraz trzech innych stołecznych biurowców – wyjaśnia Łukasz Lorencki.

Fundusze poszukują okazji głównie w Warszawie. Powód? – Niska podaż atrakcyjnych budynków w miastach regionalnych oraz wyższy poziom ryzyka z nimi związany – tłumaczy Lorencki.

– Biura rzeczywiście są bardzo intensywnie poszukiwane przez fundusze, tyle że podaż nowych budynków w Warszawie maleje. A to właśnie nowe inwestycje lub te z górnej półki są najbardziej atrakcyjne dla inwestorów – wyjaśnia Joanna Kowalska-Szymczak, dyrektor Działu Doradztwa Inwestycyjnego w firmie DTZ.

Także z badań tej firmy wynika, że w naszym rejonie Europy Polska pozostaje liderem, jeśli chodzi o atrakcyjność inwestycyjną. – Fundusze przyciąga do Warszawy mniejsze ryzyko niż w innych stolicach regionu. Dobre wyniki gospodarcze Polski w czasach globalnego kryzysu, prognozy wzrostu czynszów za biura w Warszawie oraz stosunkowo wysoka płynność rynku przyciągają do nas inwestorów – tłumaczy Joanna Kowalska-Szymczak.

Analitycy zapowiadają, że największe transakcje na rynku nieruchomości komercyjnych przed nami. – Dotąd przeszkodą w dużych zakupach były limity nałożone na większość funduszy. Mogły one jednorazowo inwestować nie więcej niż 50 mln euro w jednej lokalizacji, podczas gdy typowe warszawskie biurowce osiągają zazwyczaj wyższe wartości. W tym roku widzimy podwyższenie limitów inwestycyjnych, dlatego spodziewamy się, że więcej nieruchomości zmieni właścicieli – twierdzi Kowalska-Szymczak.

Już dziś na rynku mówi się o kilku znaczących transakcjach przekraczających 100 mln euro, które planują międzynarodowi inwestorzy.