– Dziś rynek nowoczesnych powierzchni handlowych w kraju oferuje 7,3 mln mkw. W 2011 roku spodziewamy się zwiększenia podaży o kolejne 550 tys. mkw., z czego do tej pory otwarto już obiekty o powierzchni ponad 200 tys. mkw., m.in.: Galerię Słoneczną w Radomiu, Galerię Twierdzę w Zamościu czy Galerię Leszno w Lesznie – wylicza Iwona Laszkiewicz, dyrektor działu Zarządzania Nieruchomościami w firmie doradczej Jones Lang LaSalle (JLL).
Kilka dużych obiektów powstanie w największych miastach Polski. Np. w Szczecinie dobiega końca budowa Galerii Kaskada. Rozbudowywana jest Silesia City Centre w Katowicach. – A w Warszawie oczekiwane jest otwarcie śródmiejskiej galerii Wolf Bracka, w której ma się znaleźć kilka marek z wyższej półki nieobecnych jeszcze na naszym rynku – dodaje Iwona Laszkiewicz.
Zwraca jednocześnie uwagę, że aktywność deweloperów nie skupia się tylko na największych miastach. Są inwestorzy, którzy dostrzegają atrakcyjność mniejszych rynków.
Przykładem mogą być Kielce, gdzie w trakcie rozbudowy jest Galeria Echo. Toruń natomiast wzbogaci się o centrum handlowo-usługowe Toruń Plaza. W Rzeszowie zapowiadane jest otwarcie centrum handlowo-rozrywkowego Millenium Hall. Z kolei Ostrów Wielkopolski wzbogaci się o Galerię Ostrovia, a w Kaliszu w ścisłym centrum miasta powstaje Galeria Tęcza – podaje JLL.
Nie wszystkie centra handlowe ruszą z kompletem najemców, choć sytuacja jest lepsza niż rok czy dwa lata temu.
– Ze względu na ograniczoną liczbę sieci handlowych w Polsce, najemcami strategicznymi centrów są zazwyczaj operator spożywczy (np. Tesco, Alma, Piotr i Paweł) albo duże sieci odzieżowe H&M, C&A lub Reserved – mówi Szymon Łukasik, starszy negocjator z działu powierzchni handlowych w firmie doradczej Cushman & Wakefield (CW). – Pojawiają się także nowi operatorzy – np. TK Maxx, co dodaje nowym obiektom różnorodności i ma szansę nieco je wyróżnić od konkurencji.
Dominika Jędrak, dyrektor Działu Badań i Doradztwa w firmie Colliers International (CI), przyznaje, że na rynku nieruchomości handlowych widać znaczne ożywienie.
– Po okresie stagnacji wiele inwestycji zostało wznowionych, jak również planowane są nowe. W kręgu zainteresowań inwestorów są miasta, takie jak Kraków, Warszawa czy Katowice, ale również mniejsze, jak Rzeszów, Suwałki czy Włocławek – mówi Dominika Jędrak. – Wśród inwestycji dominują dziś centra handlowe, które stanowią 87 proc. wszystkich obiektów handlowych będących w budowie. Na drugim miejscu znajdują się parki handlowe stanowiące 10 proc. planowanej podaży – dodaje.
Na koniec drugiego kwartału 2011 r. w budowie było w sumie ponad 920 tys. mkw. nowoczesnej powierzchni handlowej, z czego około 400 tys. mkw. z planowanym terminem oddania do użytku do końca 2011 r. – podaje CI.
Jak z kolei potwierdza firma CB Richard Ellis (CBRE), całkowita podaż nowoczesnej powierzchni handlowej w 2011 roku może wynieść 550 tys. mkw., czyli więcej niż w 2010 roku, kiedy w nowo dodanych centrach handlowych powstało łącznie jedynie 360 tys. mkw. – To jednak słabszy wynik niż w latach 2007 – 2009, gdy rocznie oddawano 625 – 850 tys. mkw. nowej powierzchni handlowej – dodaje Karina Kreja, dyrektor w CBRE.
Zdaniem Szymona Łukasika, oprócz doboru atrakcyjnych najemców, deweloperzy starają się zwrócić uwagę na swoje projekty organizując specjalne wydarzenia na otwarcie centrów oraz dbając o rozwiązania architektoniczne galerii.
– Polski klient jest pod tym względem wymagający i bardzo szybko się nudzi, a rozwiązania wizualne projektów szybko się starzeją. Wnioskując po liczbie otwarć, wydaje mi się, że kryzys nie zablokował inwestorów, raczej spowolnił ich działania i zmusił do weryfikacji niektórych założeń – twierdzi Szymon Łukasik.
Karina Kreja zwraca uwagę, że kryzys finansowy wyraźnie zmienił branżę deweloperską. – Oddawane dziś projekty, w porównaniu z tymi powstającymi wcześniej, są zwykle mniej ryzykowne od tych, które powstawały w latach boomu. Nie oznacza to, że są gorsze, wręcz przeciwnie. Deweloperzy wkładają znacznie więcej wysiłku w uruchomienie projektu, dopracowują swoje koncepty i myślą o swoich projektach długoterminowo. W razie gdyby przyszło im dłużej poczekać na ewentualnego kupca – wyjaśnia Karina Kreja.
Sama budowa centrum handlowego (już po uzyskaniu pozwolenia na budowę, włącznie z aranżacją lokali) trwa – w zależności od skali obiektu – 15 – 21 miesięcy – podaje CW. Jak liczy się koszty przedsięwzięcia? – Średni koszt budowy dobrej klasy centrum handlowego, w formacie galerii handlowej, wynosi ok. 6,5 – 7 tys. zł. Do tego dochodzi również cena gruntu i koszty finansowe. Oznacza to, że włącznie z ziemią i finansowaniem całkowity koszt centrum o wielkości 25 tys. mkw. to ok. 240 mln zł – wylicza Bolesław Kołodziejczyk z działu powierzchni handlowych w Cushman & Wakefield.
Szymon Łukasik - starszy negocjator Cushman & Wakefield:
– W centrach handlowych oddanych do użytku w latach 2009 – 2010 powoli rosną obroty i liczba odwiedzających. Spada też ilość pustostanów. Jednak wśród nowo budowanych centrów obiekty wynajęte w 100 proc. w dniu otwarcia należą do rzadkości. Średni poziom pustostanów w miastach powyżej 200 tys. mieszkańców wynosi 0 – 5 proc., przy czym najwyższy wskaźnik notowany jest w Radomiu i Trójmieście, a najniższy w Toruniu, Kielcach, Szczecinie, Lublinie i Warszawie.