Reklama

Paryskie domy na celowniku inwestorów

W Paryżu luksusowe posiadłości po uciekinierach podatkowych. W Londynie nowe domy w najlepszych lokalizacjach. To dwie półki europejskiego marketu nieruchomościowego, który wabi zagranicznych inwestorów.

Aktualizacja: 15.10.2013 16:28 Publikacja: 15.10.2013 15:38

Paryskie domy na celowniku inwestorów

Foto: Fotorzepa, Filip Frydrykiewicz F.F. Filip Frydrykiewicz

Bogaci cudzoziemcy z Bliskiego Wschodu, Rosji, Stanów Zjednoczonych i strefy euro wykupują luksusowe nieruchomości w Paryżu. W ten sposób uciekają przed zawieruchami społeczno-politycznymi i kryzysem finansowym we własnych krajach. Wiele luksusowych posiadłości w Paryżu trafiło na rynek po tym, jak ich bogaci właściciele opuścili kraj w proteście przeciwko horrendalnie wysokim podatkom. Wśród podatkowych uciekinierów jest np. Gerard Depardieu.

Nadpodaż drogich paryskich nieruchomości sprawiła, że ich ceny spadają, stając się łakomym kąskiem dla inwestorów. W ciągu roku nieruchomości w stolicy Francji potaniały o ok. 10 proc.  Jak donosi Bloomberg, dom niedaleko Pól Elizejskich, wyceniony na 44 mln euro, zniknął z rynku w sześć tygodni. Kupca z Kataru znalazł też dworek z XX wieku, który na trzech piętrach oferuje kilkanaście pokoi. Z tarasu rozciąga się widok na panoramę Paryża. Jest też basen i ogród o powierzchni 1 tys. mkw. Jedną z najdroższych paryskich nieruchomości jest dwór o powierzchni 3,2 mkw. z basenem i sauną, tarasem na dachu i ogrodem o powierzchni 2 tys. mkw. Nieruchomość została wyceniona na 75 mln euro.

- Mieliśmy 12 martwych miesięcy - od kwietnia 2012 r. do kwietnia 2013 r. - mówił w wywiadzie dla Bloomberga jeden z pośredników nieruchomości. - Rynek się jednak obudził dzięki spadającym cenom. Cudzoziemcy znów patrzą na Francję.

Z danych notariuszy w Paryżu wynika, że liczba sprzedanych mieszkań w tym mieście w pierwszej połowie 2013 roku była mniejsza o 22 proc. niż średnia z ostatnich dziesięciu lat. Jednak zestawiając drugi kwartał tego roku z drugim kwartałem ubiegłego roku widać, że liczba transakcji wzrosła o 5 proc.  W pierwszej połowie roku cudzoziemcy odpowiadali za 7,7 proc. mieszkaniowych zakupów w Paryżu. Rekord - 8 proc. - pochodzi z 2008 roku.

Inwestorzy chętnie kupują także nieruchomości w Londynie. W przeciwieństwie do Paryża, gdzie inwestorzy szukają taniego luksusu, londyński rynek mieszkaniowy, gdzie ceny wzrosły o 6 proc., ma im dać stabilność finansową.

Reklama
Reklama

Około połowy nowych domów w najlepszych dzielnicach Londynu kupili ludzie mieszkający poza Wielką Brytanią. Szukali tu schronienia przed zawirowaniami na Bliskim Wschodzie i przed kryzysem w strefie euro. Jeśli doliczyć cudzoziemców mieszkających w Wielkiej Brytanii, to odsetek ten wzrasta do 68 proc. wszystkich sprzedaży domów w ostatnich dwóch latach, licząc od czerwca - podaje Knight Frank w najnowszym raporcie.

Obcokrajowcy kupują nowe domy w małych wybranych dzielnicach, takich jak Mayfair, Belgravia czy Knightsbridge, choć ceny są wysokie. Według prognoz wzrosną one w tym roku o kolejne 6 proc. - piszą autorzy raportu.

Nieruchomości
Lublin, drony, obligacje. Interbud planuje ekspansję do nowych miast
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Nieruchomości
Parki handlowe dojrzewają, galerie zyskują drugie życie
Nieruchomości
Francuscy inwestorzy zrzucili się na magazyn 7R w Polsce
Nieruchomości
Rośnie liczba prywatnych placówek opiekuńczych dla seniorów, ale nie mieszkań
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama