Bez znaczenia są hipotetyczne plany zmiany jej przeznaczenia np. z rolnej na budowlaną.
Wiesława T., właścicielka działki rolnej, wystąpiła do sądu o ustanowienie drogi koniecznej przez sąsiednią działkę małżonków Lesława i Joanny M., przez którą od 20 lat dzięki ich uprzejmości sezonowo przejeżdżała (jej działka nie ma dostępu do drogi publicznej). Spośród kilku wariantów przeprowadzenia drogi koniecznej najbardziej racjonalne okazało się zachowanie dotychczasowego sposobu dojazdu. Wymagało to wydzielenia drogi szerokości 6 m. Wszyscy uczestnicy wyrazili zgodę na taki jej przebieg. Wynikła jednak kwestia wysokości wynagrodzenia. Kodeks cywilny mówi o nim, ale ani słowa o tym, jak je ustalić.
Jak wywłaszczenie
Teren użytkowany rolniczo nie jest objęty miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, może być jednak przeznaczony pod budownictwo mieszkaniowe na podstawie warunków zabudowy. Z tego względu sąd rejonowy uznał, że wynagrodzenie powinno być zbliżone do ceny, jaką można za ten grunt uzyskać, gdyby sprzedano go pod zabudowę. Za podstawę ustalenia wynagrodzenia przyjął rynkowe stawki za metr kwadratowy działki z przeznaczeniem na cele mieszkalne i wynagrodzenie określił na 24 tys. zł. Sąd Okręgowy we Wrocławiu utrzymał orzeczenie. Sprawa trafiła jednak do Sądu Najwyższego z tego powodu, że wynagrodzenie było wygórowane.
Sąd Najwyższy uwzględnił zarzuty. Wskazał, że droga konieczna jest rodzajem wywłaszczenia, tyle że ze względu na cel prywatny.
Ile się należy
– Nie jest to jednak odszkodowanie, nie powinno więc przekraczać wartości zajętej działki – wskazała w uzasadnieniu sędzia Teresa Bielska-Sobkowicz. I dodała, że można uwzględnić zmianę przeznaczenia gruntu, ale nie wystarczą do tego same plany, a w tym wypadku nawet ich nie było. Poza tym wynagrodzenie należy się tylko na przyszłość, od dnia prawomocnego ustanowienia służebności.