Naczelny Sąd Administracyjny utrzymał w mocy niekorzystną dla Małgorzaty i Tomasza P. decyzję zakazującą im korzystania z kamienicy. Chodzi o 150-letni budynek w Grodzisku Mazowieckim. Powiatowy inspektor nadzoru budowlanego uznał, że jest on w stanie technicznym grożącym zawaleniem.

W związku z tym na podstawie art. 68 prawa budowlanego zakazał właścicielom korzystania z niego. Przepis ten przewiduje bowiem, że jeżeli budynek (w całości lub w części) grozi zawaleniem, właściwy organ ma obowiązek nakazać jego opróżnienie bądź wyłączenie w określonym terminie w całości lub w części z użytkowania. Ponadto inspektor, powołując się na to uregulowanie, zobowiązał właścicieli do zawieszenia na nim informacji o zakazie użytkowania oraz o zagrożeniu, jakie stwarza dla ludzi i mienia. Kamienica miała być też zabezpieczona przed osobami postronnymi.

Przeciwko tej decyzji zaprotestowali współwłaściciele. Twierdzili, że swoją połowę kamienicy wielokrotnie remontowali. W związku z tym jest ona w dobrym stanie technicznym. Powiatowy inspektor powinien więc wyłączyć ich część z tego zakazu.

Państwo P. odwołali się od decyzji powiatowego inspektora, najpierw do wojewódzkiego nadzoru, a następnie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Ale ani w jednym, ani w drugim wypadku nic nie wskórali. Nadzór i sąd uznały, że decyzja jest zgodna z prawem.

Tak samo uważa NSA (sygnatura akt: II OSK 1445/13), który w środę oddalił skargę małżeństwa P. NSA tłumaczył, że wprawdzie otrzymał od skarżących protokół z rocznej kontroli stanu technicznego ich połowy kamienicy, z którego wynikało, że jest ona w dobrym stanie, ale sąd ten nie przeprowadza postępowania dowodowego. Rozstrzygając, nie brał go więc pod uwagę. Uwzględnił natomiast stan kamienicy z dnia, w którym decyzja stała się ostateczna. Wtedy zaś groziła zawaleniem.