Rynek mieszkań jest rozgrzany do czerwoności. Popyt nakręcił program „Bezpieczny kredyt 2 proc.”. Klienci ustawiają się w kolejce po lokale. Mieszkań zaczyna brakować. Część klientów – nie tylko beneficjentów programu dopłat – idzie na rynek domów.
Trend minimalizmu
Jak wynika z badania nastrojów rynku serwisu Nieruchomosci-online.pl, Polacy w tym roku najczęściej szukali szeregówek i bliźniaków o powierzchni 80–100 mkw. oraz domów wolnostojących do 120 mkw. Tak relacjonują pośrednicy biorący udział w badaniu.
– Dziś w naszym serwisie jest dostępnych niemal 44 tys. domów. To cała oferta rynku pierwotnego i wtórnego – podaje Rafał Bieńkowski z portalu Nieruchomosci-online.pl. – Domy do 120 mkw. stanowią 26 proc. oferty. Prawie połowa budynków o takiej wielkości to domy wolnostojące. Nieruchomości określanych w ogłoszeniach jako bliźniaki jest niecałe 20 proc.
Z analiz portalu wynika, że w III kw. średnie ceny ofertowe domów wolnostojących na rynku wtórnym wzrosły w 11 miastach wojewódzkich, ale zmiany wynosiły najczęściej 1–5 proc. kw./kw. W Warszawie przeciętna cena wzrosła (II/III kw.) o 3,7 proc., do ponad 10 tys. zł za mkw. W Krakowie takie domy zdrożały o 1,4 proc., do ponad 9,2 tys. zł za mkw., we Wrocławiu o 5 proc., do ponad 8,9 tys. zł, w Poznaniu – o 3,2 proc., do ponad 7,8 tys. zł, a w Łodzi – o 8 proc., do 6,5 tys. zł za mkw.
– Podwyżki średnich cen ominęły siedem miast wojewódzkich – zauważa Bieńkowski. Ceny praktycznie nie drgnęły w Gdańsku (średnia ofertowa mkw. domu wolnostojącego to 8,9 tys. zł), Lublinie (ponad 5,6 tys. zł), Olsztynie (ponad 6 tys. zł) i Zielonej Górze (ponad 6,3 tys. zł).
Domy staniały w Katowicach (o 5 proc., średnio do ok. 6,3 tys. zł/ mkw.), Szczecinie (2,5 proc., ok. 6,9 tys. zł) i Gorzowie Wielkopolskim (4,6 proc., ponad 5,6 tys. zł /mkw.).
Serwis Nieruchomosci-online.pl zapytał pośredników, jak w tym roku w porównaniu z 2022 r. zmienił się udział zakupów domów za gotówkę. – 48 proc. agentów nie odnotowało zmian, a 37 proc. zauważyło, że transakcji „za własne” jest nawet mniej – mówi Rafał Bieńkowski. – 15 proc. badanych odnotowało większą liczbę transakcji za gotówkę.
Marek Zajkowski z białostockiej agencji Perły Nieruchomości mówi o ogromnym zainteresowaniu mieszkaniami i domami, których ceny nie przekraczają limitów dopłat. – Droższe nieruchomości muszą na kupujących czekać dłużej, ale ich ceny podlegają większym negocjacjom – zaznacza. – Ceny mniejszych domów w zabudowie bliźniaczej i szeregowej są już na granicy limitów „Bezpiecznego kredytu 2 proc.”.
Marek Pławik z krakowskiego oddziału Power Invest zauważa, że jest istotna grupa klientów, którzy z różnych przyczyn nie mogli skorzystać z atrakcyjnego kredytu lub nie znaleźli mieszkań spełniających kryteria programu. – Poszukują więc alternatywy, zwracając uwagę na mniejsze domy – mówi. – Na zainteresowanie takimi budynkami mają wpływ także niższe koszty eksploatacji – dodaje.
Według eksperta Power Invest rosnąca popularność małych domów wpisuje się w trend minimalizmu i i dążenia do prostszego stylu życia.
Gotowe do wejścia
Marek Pławik mówi o ofercie budynków od 50 do 70 mkw. – To zarówno domy parterowe, jak i segmenty – wskazuje. – Domy te pochodzą z różnych lat, coraz częściej trafiają się nowsze, starannie zaprojektowane budynki o nowoczesnym standardzie. Niedużymi domami za miastem, gdzie ceny są bardziej przystępne, interesuję się coraz więcej osób. Rynek tych nieruchomości pobudził tani kredyt – zauważa.
Z kolei Katarzyna Liebersbach-Szarek z krakowskiej agencji Nieruchomości Łobzowskie mówi o niedoborze małych domów, zwłaszcza parterowych. – Dostaję wiele pytań, szczególnie od ludzi starszych, którzy szukają czegoś niedużego. Dziś mam w ofercie np. trzypiętrowy, 124-metrowy segment w Zielonkach w cenie 980 tys. zł. W samym Krakowie nie mam nic – mówi pośredniczka. Nie zauważa ona jednak, żeby klienci, którzy szukali mieszkań, „przerzucali się” na domy.
Na systematyczny wzrost cen domów zwraca uwagę Patrycja Rozpondek z agencji Freedom Nieruchomości Częstochowa. – Budujący domy muszą się liczyć z wysokimi cenami materiałów budowlanych i robocizny, co przekłada się na decyzje o zakupie domów o mniejszym metrażu, maksymalnie – 90–100 mkw. – mówi Patrycja Rozpondek. – Na takie nieruchomości jest duży popyt. Małe domy są nierzadko tańsze niż mieszkania. Większość klientów woli dom z niewielkim ogródkiem niż mieszkanie z balkonem – zauważa.
Dodaje, że największym zainteresowaniem cieszą się parterowe budynki na działkach 800–1 tys. mkw. – Takich nieruchomości na rynku wtórnym jest jak na lekarstwo – mówi Patrycja Rozpondek. – Niesamowitym zainteresowaniem cieszył się np. 80-metrowy parterowy dom w okolicach Wielunia, na działce o ok. 3 tys. mkw. Sprzedał się błyskawicznie za 450 tys. zł.
Patrycja Rozpondek zauważa, że w ostatnich latach także deweloperzy zaczęli budować budynki mniejsze niż 100 mkw. – Najczęściej jest to zabudowa szeregowa lub bliźniacza. Zainteresowanie jest duże – mówi. – Klienci coraz częściej szukają domów gotowych do wprowadzenia się.
Także Marek Pławik zauważa, że w odpowiedzi na rosnące zapotrzebowanie deweloperzy starają się dostosowywać ofertę, uwzględniając tego typu nieruchomości.