Sprawa dotyczy gazu i jest o tyle ważna, że jej niepożądanych skutków możemy doświadczyć już tej zimy. Chodzi bowiem o ogrzewanie budynków wielolokalowych oraz cenę energii cieplnej wytwarzanej na potrzeby ogrzewania mieszkań. Zdaniem spółdzielców, niezależnie od tego, jaki podmiot wytwarza ciepło wykorzystywane na potrzeby gospodarstw domowych, wszystkie powinny płacić za nią według tych samych zasad. A tak nie jest. Dlatego ich zdaniem jest to niesprawiedliwe i krzywdzące.

Jak wyjaśnia radca prawny dr Piotr Pałka z kancelarii Derc Pałka, w gruncie rzeczy chodzi o bezsilność spółdzielców i chyba niską skuteczność urzędów nadzorczych. Sprawą w imieniu spółdzielców zajął się były premier, a dziś europoseł Leszek Miller. W piśmie do KE pisze: „Niezbędne jest zastosowanie dla podmiotów wytwarzających energię cieplną cen paliw gazowych zgodnie z taryfą zatwierdzaną przez Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki w zakresie, jakim te przedsiębiorstwa dostarczają energię cieplną dla gospodarstw domowych w budynkach wielolokalowych”.

Czytaj więcej

Ważny wyrok TK pozostaje niewykonany

– Zapytaliśmy KE o interpretację dyrektywy unijnej. Chcemy wiedzieć, czy prawdziwe jest twierdzenie polskiego rządu, że przedsiębiorstwa ciepłownicze nie mogą być objęte ochroną taryfową, bo byłoby to naruszenie dyrektywy dotyczącej gazu ziemnego – mówi dr Pałka. – W trakcie procesu legislacyjnego przedstawiciele rządu wyrażali taki pogląd. Ale zdaniem prawnika i spółdzielców do takiego naruszenia nie dochodzi, gdy zapewnia się konsumentom pomoc w ramach szczególnego celu publicznego. I z taką argumentacją wyruszyli długą drogą szukania sprawiedliwości.

Jak się dowiedzieliśmy w spółdzielni, na szczególną uwagę zasługuje ciąg zdarzeń, który spółdzielców zaprowadził przed oblicze Komisji.

– Prezes jednej ze spółdzielni zwróciła się z problemem do Urzędu Regulacji Energetyki. Ten potwierdził interpretację prawa energetycznego przyjętą przez spółdzielców – relacjonuje prawnik. – PGNiG zastosował się do decyzji regulatora, uwzględnił to w kosztach energii. Po czym nagle wycofał się z niej, wbrew jego orzeczeniu.

Jak się dowiedzieliśmy, na postępowanie PGNiG zostanie złożona skarga do URE. Zawiadomiona zostanie też NIK i rzecznik praw obywatelskich. Spółdzielcy czekają, co zrobią organy powołane do ochrony ich interesów. Czekają także na decyzję Komisji Europejskiej i na to, jak odniesie się do niej polski rząd.