Nakaz wystosowany do właścicieli domu jednorodzinnego już w tytule nakładał na nich obowiązek „doprowadzenia pokrycia dachowego budynku mieszkalnego do stanu zgodnego z obowiązującym miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego”. W powtarzalnym projekcie budowlanym, zatwierdzonym przez starostę, oraz w prawomocnym pozwoleniu na budowę zapisano, że dach ma być wykonany z dachówki ceramicznej lub cementowej koloru grafitowego. A zgodnie z miejscowym planem, który może ustalać kolor pokrycia dachowego w nowej zabudowie, mógł być tylko ceglastoczerwony. Aby doprowadzić inwestycję do stanu zgodnego z prawem, należy zatem przemalować lub wymienić dachówkę na ceglastoczerwoną – nakazał powiatowy inspektor nadzoru budowlanego, nie wyjaśniając przy okazji, że kosztowałoby to co najmniej kilkanaście tysięcy złotych.

Pozwolenie na budowę, nawet wadliwie wydane, nie może naruszać aktów prawa miejscowego – przypomniał PINB. Dopóki wymóg stosowania pokrycia dachu o określonym kolorze wpisany do miejscowego planu nie ulegnie zmianie, właściciele muszą się do niego stosować. A zdjęcia jednoznacznie wskazują, że dachówka na budynku nie jest ceglastoczerwona, lecz grafitowa.

W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie inwestor wypunktował, że dach budynku i jego kolorystyka zostały wykonane zgodnie z zatwierdzonym projektem zagospodarowania działki, projektem architektoniczno-budowlanym i innymi warunkami pozwolenia na budowę. Taką też okoliczność sąd uznał za podstawę do uchylenia zaskarżonych decyzji i uwzględnił skargę.

Sprzeczność koloru pokrycia dachu z miejscowym planem nie uzasadnia nakazania przemalowania lub wymiany dachówki – orzekł WSA.

– Nie wzięto pod uwagę, że stosowanie dachówki w kolorze grafitowym pozostaje w pełnej zgodności z decyzją o zatwierdzeniu projektu budowlanego i pozwoleniem na budowę – uzasadniała orzeczenie sędzia sprawozdawca Ewa Osipuk. – Skarżący, którzy działali w zaufaniu do władzy publicznej, nie mogą odpowiadać za to, że organ wydał decyzję o zakresie kwestionowanym obecnie przez inny organ. Naruszałoby to zasadę praworządności.

Wyrok jest nieprawomocny.

Sygnatura akt: II SA/Ol 943/21

Czytaj więcej

Robert Gwiazdowski o prawie własności: Ból większy niż Kazika