Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa przedstawiło nową wersję projektu kodeksu urbanistyczno-budowlanego. To efekt rocznych uzgodnień publicznych.
Projekt zawiera kilka nowych, ważnych rozwiązań. Ministerstwo proponuje w nim, by inwestycje uciążliwe zapachowo można było realizować tylko na podstawie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Chodzi m.in. o fermy drobiu czy hodowle zwierzą futerkowych. Są to inwestycje uciążliwe dla osób mieszkających w ich pobliżu. Wywołują one liczne protesty społeczne.
Dziś można je realizować także na terenach pozbawionych miejscowego planu.
To niejedyny rodzaj inwestycji, które w przyszłości będzie można realizować tylko w oparciu o miejscowy plan. Projekt kodeksu przewiduje, że dotyczy to również sklepów przeznaczonych do sprzedaży detalicznej o powierzchni całkowitej w miastach nie mniejszej niż 2 tys. mkw., a na terenie gmin wiejskich i wiejsko-miejskich – od 1 tys. mkw.
Na podstawie miejscowego planu będzie budowało się elektrownie wiatrowe, stwarzające ryzyko awarii przemysłowej; mające wpływ na środowisko oraz dominujące w krajobrazie.
Resort budownictwa proponuje też wprowadzenie instytucji rezerwacji terenu. Będzie się ją stosowało w wypadku ważnych inwestycji celu publicznego, np. w wypadku budowy dróg lub innych inwestycji liniowych. Rezerwacji będzie można dokonać wbrew ustaleniom miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, ale maksymalnie na cztery lata.
W tym celu będzie wydawany plan rezerwacji. W wypadku inwestycji o charakterze krajowym będzie to robił wojewoda, a w pozostałych – sejmik województwa.
Na takim terenie będzie obowiązywał zakaz wydawania zgód na budowę, a te, które wydano (a inwestycja się jeszcze nie rozpoczęła), zostaną wygaszone.
Skarb Państwa otrzyma również prawo pierwokupu nieruchomości objętych rezerwacją, w razie gdyby właściciel (użytkownik wieczysty) chciał je sprzedać.
Projekt kodeksu przewiduje również możliwość przesłania online do urzędu projektu inwestycyjnego (zastąpi projekt budowlany) w postaci cyfrowej.
Obecnie starostwa nie mają odpowiednich narzędzi do zatwierdzania w ten sposób złożonego projektu. Dokumenty składa się w tradycyjnej formie.
Ma to się w przyszłości zmienić. Ułatwi to życie i urzędnikom, i inwestorom. Skróci też czas załatwiania formalności budowlanych.