W ubiegły czwartek Izba Cywilna SN nie wydała uchwały ani też jej nie odmówiła w sprawie sześciu pytań I prezes SN Małgorzaty Manowskiej, kluczowych dla sporów frankowych.

Bez uchwały frankowej

Zamiast tego Izba zwróciła się do TSUE z pytaniami prejudycjalnymi dotyczącymi zastrzeżeń do nowych sędziów, którzy w tej izbie są w mniejszości. Na orzeczenie TSUE można jednak czekać plus minus półtora roku. A jeszcze trzeba czasu na jego przekucie na uchwałę SN.

Wśród pytań I prezes szczególnie ważne jest szóste, czy jeśli konsumentowi lub bankowi przysługuje roszczenie o zwrot zapłaconych pieniędzy (kredytu, rat) z powodu unieważnienia umowy kredytu, to mogą oni również żądać wynagrodzenia za korzystanie z tych pieniędzy, czyli odsetek. Od odpowiedzi na to pytanie w wielu sporach zależeć będzie, czy frankowiczowi opłaca się odstępowanie od umowy czy jej utrzymanie. Dodajmy, że na pierwszym majowym posiedzeniu Izba wspólnie zwróciła się do rzeczników: praw obywatelskich, finansowego i dziecka oraz NBP, KNF o wyrażenie ich opinii w kwestiach frankowych i są one publicznie znane. Ale uchwały nie ma, pytanie co dalej ?

Jak do tej pory

– Sprawy będą toczyły się jak do tej pory, wyroki są bardzo korzystne dla frankowiczów, gdyż prawie wszystkie stwierdzają nieważności umowy kredytu. Niektóre sądy w ostatnich miesiącach zawiesiły postępowania do czasu podjęcia tej uchwały – i w tym sprawach będziemy wnosili o podjęcie postępowania. W naszej ocenie sądy będą się przychylały do tych wniosków – mówi mec. Szymon Kowalczyk z Kancelarii SOBOTA JACHIRA. – Wątpię zaś, aby sądy decydowały się na dalsze zawieszanie spraw – wszak uchwała Izby nie zapadnie w ciągu najbliższego 1,5 roku.

Na odpowiedź TSUE poczekamy ok. dwóch lat, ale i ona nie rozwiąże całkowicie problemu, a jeśli TSUE odpowie, że skład Izby Cywilnej jest nieprawidłowy, to co wtedy? Zawieszania postępowań są zaś błędne, gdyż godnie z art. 177 § 1 pkt 1 k.p.c. sąd może zawiesić postępowanie z urzędu, jeżeli rozstrzygnięcie sprawy zależy od wyniku innego toczącego się postępowania cywilnego. W sporach frankowych tak nie mamy, należy więc składać teraz wnioski o odwieszenie postępowań – wskazuje mec. Kinga Strychalska, kancelaria Jedliński, Bierecki i Wspólnicy.

Z kolei mec. Mariusz Korpalski radzi frankowiczom, aby wobec braku zapowiadanej uchwały przemyśleli, czy dalsze spłacanie kredytu nie przyniesie im trwałego uszczerbku, tym bardziej że w bardzo wielu przypadkach suma spłaconych rat przewyższa otrzymany kredyt. Do wstrzymania płatności nie trzeba sądowego wstrzymania płatności rat, co sądy orzekają ciągle niechętnie. Nie wszyscy wiedzą, że bank wobec konsumenta nie może wykorzystać ani Bankowego Tytułu Egzekucyjnego, ani weksla, ani nakazu, ani nawet aktu notarialnego – wskazuje dr Korpalski.

– Brak decyzji Izby Cywilnej jest też decyzją, nakazuje ona rozpoznanie wielu zawieszonych spraw, inaczej pojawią się skargi na przewlekłość – prognozuje sędzia Piotr Bednarczyk, wiceprzewodniczący Sądu Frankowego (XXVIII Wydziału SO w Warszawie). – Będziemy więc pracować na podstawie obecnego orzecznictwa, a w kluczowej jeszcze kwestii wyprzedził nas sąd rejonowy.

Autopromocja
RADAR.RP.PL

Przemysł obronny, kontrakty, przetargi, analizy, komentarze

CZYTAJ WIĘCEJ

Otóż, nie czekając na uchwałę Izby Cywilnej SN, przed trzema tygodniami warszawski sąd cywilny, rozpatrując sprawę frankową Arkadiusza Szcześniaka, prezesa Stowarzyszenie Stop Bankowemu Bezprawiu, skierował do TSUE pytanie prejudycjalne, czy w razie uznania umowy frankowej za nieważną, jej strony mogą żądać od drugiej więcej niż zwrotu tego, co sobie świadczyły.

Opinia dla „Rzeczpospolitej"
Marcin Szymański, adwokat z kancelarii Drzewiecki, Tomaszek i Wspólnicy

Trudno nie odnieść wrażenia, że I prezes SN, kierując pytania do całej Izby Cywilnej, a nie do np. składu siedmiu sędziów, spodziewała się, że znaczenie społeczne sprawy będzie dźwignią, która zmusi „starych sędziów" do wspólnego orzekania z „nowymi", czego starali się unikać, aby ograniczyć liczbę orzeczeń, których ważność może być kwestionowana. W ten sposób frankowicze wbrew swej woli stali się zakładnikami problemu, a jednocześnie ilustracją tego, że wadliwa reforma sądownictwa uderza w prawo każdego obywatela do sądu. Można mieć nadzieję, że wobec odroczenia wydania uchwały o tak długi czas sądy powszechne przestaną na nią czekać i zaczną orzekać bez mających z niej wynikać wskazówek.