Rekordów sprzedaży jednak nie można się spodziewać.

Zdaniem Krzysztofa Kowalskiego, prezesa spółki Włodarzewska, hitem jesieni będą inwestycje mieszkaniowe z dodatkową infrastrukturą, jak np. pole golfowe, korty tenisowe, spa, hotel czy nawet lotnisko dla samolotów turystycznych.

Spółka wprowadza do strategii sprzedaży atrakcje dla klientów – np. w jednej z inwestycji ostatnie, czteropokojowe mieszkania o pow. ponad 90 mkw. są dostępne z 10-proc. rabatem.– Po wakacyjnej stagnacji ponownie wzrośnie sprzedaż. Dziś nabywcy szukający lokali na własne potrzeby podchodzą do zakupów dużo spokojniej, przyglądając się dokładnie ofercie i temu, co deweloper może im zaoferować dodatkowo. Trochę inaczej, według nas, będzie to wyglądało na obrzeżach miasta. Niskie ceny tych inwestycji są ich mocnym atutem – ocenia Krzysztof Kowalski. Nie przewiduje jesiennych obniżek cen gruntów lub kosztów wykonawstwa, co wpłynęłoby na znaczne obniżenie cen mieszkań.

John Geoghegan, prezes zarządu Menolly Poland, spodziewa się wzrostu popytu w październiku. Jego zdaniem największym powodzeniem będą się cieszyły inwestycje luksusowe w prestiżowych lokalizacjach. – Dobra luksusowe są mniej wrażliwe na zmiany koniunktury na rynku. Ponadto zmienia się podejście Polaków. Z jednej strony nie chcą oni spędzać godzin w korkach, dojeżdżając do jeszcze niedawno popularnych miejscowości pod Warszawą, z drugiej – zwiększają się ich możliwości finansowe. Zmieniają więc mieszkania na bardziej prestiżowe – twierdzi.

– Ponieważ na polskim rynku nieruchomości luksusowych jest cały czas większy popyt niż podaż, ich ceny nie będą spadały, a w przyszłym roku powinny jeszcze wzrosnąć.

Agnieszka Krzywicka z firmy Robyg liczy, że klienci nie będą już czekać na obniżki cen, lecz skoncentrują się na znalezieniu jak najatrakcyjniejszych mieszkań w ramach swoich możliwości i po indywidualnych negocjacjach z deweloperami. – Nadal największym zainteresowaniem cieszyć się będą trzypokojowe mieszkania o powierzchni ok. 70 mkw. – twierdzi Krzywicka. Jej zdaniem, chociaż poziom sprzedaży mieszkań po wakacjach się polepszy, w dalszym ciągu będą to jednak wyniki dalekie od rekordowych, a obniżek raczej nie należy się spodziewać z wyjątkiem poszczególnych inwestycji, w których wolne zostały już pojedyncze mieszkania. – Lepiej sprzedawać się będą lokale położone w miejscach dobrze skomunikowanych. Na wielkość sprzedaży mogą mieć też wpływ stawki najmu – wiele osób może z niego zrezygnować i zdecydować się na zakup pierwszego, niewielkiego, mieszkania – mówi Krzywicka.

Przedstawiciele duńskiego dewelopera Sjaelsjo przewidują , że tej jesieni klienci będą najbardziej interesować się lokalami dwu- i trzypokojowymi w atrakcyjnych lokalizacjach, które zawsze są dobrą lokatą kapitału.– Ciekawą ofertą mogą być mieszkania z dużymi balkonami lub tarasami. Klienci coraz uważniej analizują oferty i częściej poszukują mieszkań nietuzinkowych w budynkach o podwyższonym standardzie. Z drugiej strony na lokale nieprzekraczające 100 mkw. nadal jest i będzie duże zapotrzebowanie. Przemawiają za tym względy demograficzne oraz siła nabywcza polskich rodzin – ocenia Emil Kamiński z firmy Sjaelsjo.

Również on prognozuje jesienne ożywienie na rynku mieszkaniowym. – Wielu klientów obserwuje rynek i decyzje odkłada na jesień. Osłabią się też akcje promocyjne firm deweloperskich, których projekty są na ukończeniu, a wybór ciekawych mieszkań zostanie znacznie ograniczony – zaznacza Kamiński.

Spółka nie planuje dodatkowych specjalnych akcji promocyjnych. – Obserwując jednak politykę zaostrzania kryteriów kredytowych przez banki, prawdopodobnie przygotujemy specjalny system płatności – zdradza Emil Kamiński.

Autopromocja
Nowość!

Trzy dostępy do treści rp.pl w ramach jednej prenumeraty

ZAMÓW TERAZ

Wojciech Ciurzyński, prezes Polnordu, również przewiduje zwiększenie sprzedaży mieszkań po wakacjach. – Prawdopodobnie wzrost będzie spokojny, choć systematyczny – twierdzi. Zapewnia, że spółka nie zmienia swojej strategii.

– Jakość, jakość i jeszcze raz jakość. Coraz większą wagę zyskują takie elementy, jak renoma dewelopera, jego marka, portfel wykonanych inwestycji i opinie ich użytkowników, design, miejsce czy wartości dodane pojawiające się w inwestycji – twierdzi z kolei Michał Okoń ze spółki Marvipol. – Jesień będzie dla klienta okresem wyboru i decydowania, czy kupić dostępne mieszkanie z oferty, która z dnia na dzień się kurczy, czy też może poczekać do nowego roku i zobaczyć, jakie inwestycje zostaną rozpoczęte.– Zmniejszająca się oferta mieszkań „do wzięcia” to efekt spadku sprzedaży w niektórych segmentach. Ponadto deweloperzy w gorszej kondycji nie rozpoczynają nowych budów – dodaje Okoń. Według niego poziom niewykorzystania pozwoleń na budowę doprowadzi jesienią i zimą do znacznego obniżenia podaży niektórych mieszkań.

Ewa Perkowska, dyrektor handlowy w firmie Budimex Nieruchomości, potwierdza, że jesień to tradycyjnie okres wzmożonego zainteresowania zakupem lokum. – Dobre mieszkanie w dobrej lokalizacji zapewne znów będzie najbardziej poszukiwanym produktem na rynku. Hitem okażą się mieszkania dwu- i trzypokojowe w zrównoważonej cenie, dopasowanej do standardu – ocenia Ewa Perkowska. Przypomina, że jesienią będą organizowane liczne imprezy targowe czy dni otwarte, aby klienci mieli jeszcze łatwiejszy dostęp do propozycji deweloperów. – Budimex Nieruchomości będzie kontynuował strategię sprzedaży przyjętą na początku roku. Będzie ona bogata w kampanie reklamowe – mówi Ewa Perkowska. – Okres wakacyjny to czas odpoczynku. Ale również czas na podejmowanie poważnych decyzji, jaką jest zakup mieszkania. To okres, w którym klienci chętnie spotykają się z handlowcami, aby dopytać o wszystkie szczegóły związane z budową, finansowaniem zakupu czy umową. Czas pozwala im również na swobodniejszy rekonesans, jeśli chodzi o miejsce inwestycji. Jednak to czwarty kwartał należy do najbardziej ożywionych w branży deweloperskiej. To właśnie wtedy odnotowujemy największą sprzedaż mieszkań.

Przedstawiciele firmy deweloperskiej GetHouse hitów spodziewają się z kolei raczej w sektorze komercyjnym. – Lokale usługowe w atrakcyjnie zlokalizowanych inwestycjach czy biura w przystępnych cenach, których wciąż mamy mało, będą szczególnie poszukiwane – mówi Monika Czerska z GetHouse Developer. – Na rynku mieszkaniowym na znaczeniu zaczną zyskiwać niestandardowe rozwiązania technologiczne, które pozwalają na podniesienie standardu życia przy jednoczesnym zredukowaniu kosztów utrzymania. Będą to naturalne metody odzyskiwania ciepła, energooszczędne piece – wylicza.

GetHouse nie planuje na jesień wielkich zmian w strategii sprzedaży. – Od początku działalności możliwie najczęściej staramy się wychodzić z biura sprzedaży do klienta, tak by to klient był w centrum wszystkich działań. Sądzimy, że inne firmy będą podążały tym samym tropem. Czas, w którym deweloper czekał, aż klient przyjdzie do niego sam, minął już dawno – podkreśla przedstawicielka GetHouse. – Po okresie dużego wzrostu ceny będą się nadal stabilizować, być może nastąpi nawet nieznaczny ich spadek. By wyróżnić się spośród wielu ofert, deweloperzy prawdopodobnie będą stosować specjalne, preferencyjne warunki zakupu. My dla naszych klientów już wprowadziliśmy dogodniejszy system płatności.

Marcin Chmielewski, dyrektor sprzedaży w firmie Sedno, przewiduje, że najlepiej będą się sprzedawały mieszkania w cenie ok. 5 – 6 tys. zł za mkw. Powód? Znaczący wzrost stawek przy jednoczesnym zaostrzeniu polityki kredytowej banków ograniczającej możliwości nabywców.

– Nawet nieco gorsza lokalizacja nie wpłynie negatywnie na ich popyt. Do łask wrócą także kawalerki, o których deweloperzy zapomnieli w ostatnim czasie – przewiduje Marcin Chmielewski. – Zachowanie rynku jest oczywiście trudne do przewidzenia, ale ceny mieszkań popularnych będą najprawdopodobniej spadały. Ma to związek z dużą nadpodażą gotowych lokali na rynku pierwotnym oraz bardzo bogatą ofertą nowych mieszkań z rynku wtórnego. Popyt nieznacznie wzrośnie i będzie raczej pochodną sezonowości typowej dla tej branży. Sedno ma nowy pomysł na zwiększenie sprzedaży, lecz na razie pozostaje on tajemnicą firmy – dodaje dyrektor.

Według niego ceny będą spadać na zasadzie korekty rynku, czyli do 10 procent. – Długofalowo będziemy mieli do czynienia ze stabilizacją. Sedno oferuje dziś luksusowe domy oraz apartamenty, a te są mało podatne na koniunkturę. Co za tym idzie, nie planujemy obniżek, choć nie wykluczamy specjalnych promocji – mówi Marcin Chmielewski.