Reklama

Najem mieszkań kwitnie także w miasteczkach

Ceny nieruchomości w małych miastach rosną systematycznie od trzech lat.

Publikacja: 10.01.2019 18:37

Dwupoziomowe 110-metrowe mieszkanie przy ul. Sienkiewicza w Iławie jest wycenione na 499 tys. zł

Dwupoziomowe 110-metrowe mieszkanie przy ul. Sienkiewicza w Iławie jest wycenione na 499 tys. zł

Foto: materiały prasowe

W Nowej Rudzie lokal o powierzchni 40 mkw. w 2018 roku można było kupić za... 40 tys. zł – podaje firma urban.one. To mniej więcej tyle, ile kosztuje metr superluksusowych apartamentów w Warszawie. Tak tanie mieszkania są oczywiście położone w budynkach o niskim standardzie.

– To niejedyne tak wyceniane lokale. Jest ich w Polsce wiele – podkreśla Barbara Bugaj, analityk z urban.one. – Za ok. 40 tys. zł można znaleźć mieszkania m.in. w Polanicy-Zdroju, Dąbrowie Górniczej, Jeleniej Górze i innych mniejszych miastach i miasteczkach.

Nie tylko dla Polaków

Większość inwestorów skupia się na dużych miastach. IBS Fundacja Naukowa podaje, że 1 proc. właścicieli kontroluje 25 proc. stołecznych ofert na Airbnb. To możliwe?

Artur Kaźmierczak, partner współzarządzający Grupą Mzuri, mówi, że tak. – Rynki najmu krótkoterminowego i długoterminowego różnią się dość istotnie, ale statystyka dotycząca posiadaczy mieszkań z Warszawy wystawiających je na Airbnb mnie nie zaskakuje – mówi. – Mzuri zarządza ok. 4,3 tys. mieszkań należących do ok. 2 tys. właścicieli. Ok. 20 największych inwestorów (są wśród nich zarówno osoby prywatne, jak i instytucje, ale nie ma wielkich funduszy – red.) posiada niemal 800 lokali.

Część inwestorów coraz łaskawiej spogląda też na małe miejscowości, których nie omijają podwyżki cen nieruchomości. Anita Kudela, ekspert oddziału agencji Północ Nieruchomości w Bochni, zwraca uwagę, że ceny mieszkań w małych miastach rosły systematycznie od trzech lat. Podkreśla, że w 30-tysięcznej Bochni zainteresowanie zakupem lokali w celach zarówno mieszkaniowych, jak i inwestycyjnych jest bardzo duże. Na rynku wtórnym ceny mkw. mieszkań wahają się od 3 do 4,2 tys. zł, a na pierwotnym mkw. kosztuje 4,4–5 tys. zł.

Reklama
Reklama

– W ubiegłym roku popyt był większy niż podaż – mówi Anita Kudela. – Najtańsze są lokale wymagające generalnego remontu, ale ludzie wolą zwykle zapłacić więcej za lokal w dobrym stanie. Do remontów zniechęcają m.in. wysokie ceny materiałów budowlanych i wykończeniowych i drogie wykonawstwo – opowiada.

28-metrową kawalerkę w Bochni agencja Północ Nieruchomości sprzedała za 110 tys. zł. Jak mówi Anita Kudela, takie samo mieszkanie po remoncie kosztowałoby ok. 140 tys. zł. – Nisko oprocentowane lokaty powodują, że przybywa klientów lokujących oszczędności na rynku nieruchomości – komentuje. – Na bocheński rynek mieszkań na wynajem duży wpływ ma utworzenie Bocheńskiej Strefy Aktywności Gospodarczej, gdzie powstają zakłady pracy. Coraz więcej osób szuka mieszkań na wynajem. To pracownicy z Ukrainy, ale też z dalszych części Polski.

Lokale wynajmują m.in. księgowi i tłumacze.

W Tychach najtańsze mieszkania kosztują 2,5–2,7 tys. zł za mkw. Takie oferty, jak mówi Katarzyna Suwalska, dyrektor tamtejszego oddziału Północ Nieruchomości, trafiają się jednak rzadko. – Najczęściej są to mieszkania do generalnego remontu, zadłużone, o nieuregulowanym stanie prawnym, w gorszej lokalizacji, w starym budownictwie – mówi dyrektor. Podkreśla, że chętnych do inwestowania na tyskim rynku nie brakuje.

– Najbardziej atrakcyjne są tanie mieszkania do generalnego remontu, które po modernizacji najczęściej są znów wystawiane na sprzedaż – mówi Katarzyna Suwalska.

Możliwy do osiągnięcia zysk to 15–30 proc. W Tychach kupowane są też mieszkania na wynajem, często pracowniczy.

Reklama
Reklama

– A to ze względu na bliskość specjalnej strefy ekonomicznej i firm z branży automotive. Ten rodzaj wynajmu kwitnie, mieszkania są wynajmowane na tzw. łóżka – mówi dyrektor. – Łóżko w trzypokojowym 55-metrowym mieszkaniu kosztuje 450 zł miesięcznie. A w lokalu może mieszkać od sześciu do dziewięciu osób.

Dyrektor Suwalska zauważa, że na wynajmie mieszkania pracownikom z zagranicy można zarobić nawet dwa razy więcej.

W cenie mikrolokale

Beata Hatala, ekspert biura Freedom Nieruchomości z Wadowic, ocenia, że w tanie mieszkania warto inwestować tam, gdzie jest deficyt mikromieszkań. Podaje przykład 36-metrowej kawalerki za 180 tys. zł. – Lokal cieszył się dużym zainteresowaniem mimo stosunkowo wysokiej ceny za mkw. – mówi. – Zainteresowanie małymi mieszkaniami jest znacznie większe niż ich podaż. Zakup kawalerki za 120 tys. zł i generalny remont za ok. 40 tys. zł pozwala oczekiwać ok. 20 tys. zł zysku.

W Wadowicach na najtańsze kawalerki i lokale do generalnego remontu trzeba mieć mniej więcej 100 tys. zł.

Na Podkarpaciu, jak podaje Tomasz Maksoń, dyrektor Freedom Nieruchomości w Mielcu, najtańsze nieruchomości kosztują 90–120 tys. zł.

– Atrakcyjność i płynność najmu w mniejszych miejcowościach zależą od miejsc pracy w dużych zakładach przemysłowych, które często powstają na obrzeżach – wyjaśnia. – Najbardziej pożądane są 30–40-metrowe kawalerki. Na drugim biegunie jest najem domów dla całych rodzin – pracowników zakładów.

Reklama
Reklama

Bardzo prężnie rozwija się rynek nieruchomości w Łomży. Jak mówi Monika Witkowska, dyrektor łomżyńskiego biura Północ Nieruchomości, popyt przewyższa podaż, co podbija ceny. – Klienci są w stanie znacznie przepłacić, niż zrezygnować z zakupu – podkreśla. Średnia cena mkw. mieszkania w wielkiej płycie w Łomży to 3,5–4 tys. zł. Lokale w blokach budowanych od lat 90. są wyceniane na 4,5–5,3 tys. zł za mkw.

– Mieszkania sprzedają się także w mniejszych pobliskich miejscowościach – mówi Monika Witkowska. To m.in. Marianowo, Grądy Woniecko, Czarnocin. Metr lokali kosztuje tam średnio 1,7–2,5 tys. zł.

– Mieszkania na wynajem w Łomży są uznawane za jedną z bezpieczniejszych lokat kapitału, która przynosi kilkakrotnie większy zysk niż pieniądze trzymane w bankach. Na wynajmie można zarobić przeciętnie 5–8 proc. rocznie – szacuje dyrektor. – Ze sprzedażą mieszkania też nie ma problemu. Sprzedaje się wszystko, i na rynku pierwotnym, i na rynku wtórnym.

Barbara Bugaj pytana o opłacalność inwestycji w tanie mieszkania i zakupy poza głównymi aglomeracjami mówi, że jednoznacznej odpowiedzi nie ma.

– Wszystko zależy od lokalizacji, standardu, budynku, osób, jakie w nim mieszkają i grupy docelowej inwestora, czyli komu chce wynajmować mieszkanie: studentom, parom, rodzinom. Dodaje, że zakup niedrogiego lokalu może być opłacalny np. w miastach powiatowych, miejscowościach okalających duże aglomeracje. Wokół Warszawy to Pruszków, Piaseczno; wokół Poznania – Swarzędz, Luboń.

Reklama
Reklama

– Inwestowanie w małych miastach jest bardziej ryzykowne. Musimy sprawdzić, czy długoterminowy rynek najmu w ogóle tam istnieje – radzi Barbara Bugaj. Według niej szansę mają małe miejscowości turystyczne, uzdrowiskowe, miasteczka na Mazurach, nad morzem. – Choć tu wchodzimy bardziej w najem krótkoterminowy – zauważa.

Także Anton Bubiel, prezes platformy Rentier.io, zwraca uwagę na ryzyko inwestycji w małych miejscowościach.

– Nawet jeśli stopa zwrotu jest dziś wyższa, to małe miasta niekoniecznie są stabilne makroekonomicznie – wyjaśnia. Radzi, by zawsze zwracać uwagę na rynek pracy. – Powstanie ośrodka przemysłowego lub produkcyjnego oznacza napływ ludności, a więc zwiększenie popytu na wynajem – mówi prezes. – Może się jednak zdarzyć, że firma zredukuje personel albo przeniesie się do innego miasta. Dla właściciela mieszkania oznaczałoby to straty – przestrzega. ©?

>Supertanie oferty

Najtańsze lokale zwykle wymagają remontu. Do części mieszkań można się jednak szybko wprowadzić.

Boguszów-Gorce, woj. dolnośląskie – 149 mkw., cztery pokoje, cena: 100 tys. zł, cena mkw.: 678 zł, stan dobry

Reklama
Reklama

? Olszanka, woj. opolskie, 202 mkw., pięć pokojów, cena: 149 tys. zł, cena mkw.: 738 zł, stan przeciętny

Bytom Śródmieście, woj. śląskie – 104 mkw., siedem pokojów, cena: 80 tys. zł, cena mkw.: 775 zł, stan przeciętny

Kłodzko, woj. dolnośląskie – 200 mkw., cztery pokoje, cena: 160 tys. zł, cena mkw.: 800 zł, stan przeciętny

Radziki Duże, woj. kujawsko-pomorskie – 205 mkw., trzy pokoje, cena: 79 tys. zł, cena mkw.: 385 zł, do remontu

Czaplinek, woj. zachodniopomorskie – 51 mkw., dwa pokoje, 19,8 tys. zł, cena mkw.: 387 zł, przetarg, stan do remontu

Reklama
Reklama

Chwalimki, woj. zachodniopomorskie – 142 mkw., cztery pokoje, cena: 69 tys. zł, cena mkw.: 486 zł, do remontu

źródło: portale nieruchomościowe, Rentier.io

Nieruchomości
Rejestr Cen Nieruchomości otwarty. Rynek bardziej przejrzysty, ale są hamulce
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Nieruchomości
Lublin, drony, obligacje. Interbud planuje ekspansję do nowych miast
Nieruchomości
Parki handlowe dojrzewają, galerie zyskują drugie życie
Nieruchomości
Francuscy inwestorzy zrzucili się na magazyn 7R w Polsce
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama