Reklama

Mieszkania z dopłatą na rynku pierwotnym w Warszawie

Zostały trzy miesiące, by kupić nowy lokal na preferencyjny kredyt. Wielkiego wyboru w Warszawie jednak nie ma

Limit dopłat w „Rodzinie na swoim" (RNS) na stołecznym rynku pierwotnym to 5,9 tys. zł za mkw. mieszkania. Z końcem roku program przestanie istnieć. Sprawdzaliśmy, czy widać wyścig klientów po lokale.

Krzysztof Foder z firmy BI Polska twierdzi, że o możliwość skorzystania z dopłat pyta większość klientów. – Dlatego do jesiennej oferty wprowadzamy ponad 50 mieszkań kwalifikujących się do programu RNS – mówi Krzysztof Foder. – Jeżeli limit dopłat zostanie utrzymany na dzisiejszym poziomie, to czwarty kwartał br. dla części firm będzie najlepszym okresem sprzedaży – prognozuje.

Zwiększą obroty

Także Teresa Witkowska z RED Real Estate Development uważa, że o mieszkania w RNS pyta wciąż wielu klientów. Według niej limit cen dla rynku pierwotnego w Warszawie w czwartym kwartale br. nieznacznie wzrośnie, do kwoty 6 tys. zł za mkw. – Jeśli tak się stanie, będzie to duża szansa zarówno dla kupujących, jak i dla deweloperów. Wpłynie to na zwiększenie obrotu na rynku nieruchomości w ostatnich miesiącach roku – ocenia. – Program dopłat jest dużym ułatwieniem dla młodych ludzi, którzy chcą się usamodzielnić. Jeśli nie zostanie opracowany inny system pomocy państwa w finansowaniu zakupu mieszkań, części osób po prostu nie będzie stać na spłacanie 100 proc. odsetek od kredytu. Zdecydują się wtedy na tańszy lokal albo wstrzymają z zakupem.

Marta Ulbrych, pełnomocnik zarządu Neocity, mówi, że aż 90 proc. osób, które kupiły lokal w projekcie tej spółki – NeoVillage, korzysta z programu dopłat. Jej zdaniem branża deweloperska z nadzieją wyczekuje realizacji ostatnich zapowiedzi Komisji Nadzoru Finansowego przygotowania nowej rekomendacji S. – Dzisiejsze obostrzenia w przyznawaniu kredytów powodują, że nie dostaną ich osoby, które mogłyby bez problemu ratalnie je spłacać – dodaje.

Według Małgorzaty Ostrowskiej, dyrektor pionu handlowego w J.W. Construction, kolejne obniżki limitów z punktu widzenia rynku przyniosą ten sam skutek, co likwidacja programu. – Największy popyt będzie na tanie, małe lokale, budowane z dala od śródmieścia – ocenia.

Reklama
Reklama

Radosław Bieliński z Dom Development twierdzi, że doświadczenia pierwszego półrocza br. pokazują, że zakończenie programu RNS raczej nie podwyższy sprzedaży mieszkań w tym roku. – Ale też nie obniży jej znacząco w następnym roku. Limity dopłat są już tak niskie, że niewiele mieszkań oferowanych przez deweloperów się w nich mieści – wyjaśnia.

Mieszkania, które można kupić na preferencyjny kredyt, oferuje m.in. Bouygues Immobilier Polska na osiedlach Carre Arte przy ul. Jana Kazimierza, Patio Avenir przy ul. Szeligowskiej i La Cascade przy ul. Bogusławskiego. Lokale w RNS można też znaleźć na osiedlu Alpha przy ul. Skoroszewskiej, budowanym przez RED Real Estate Development. PBM Południe Development oferuje dwa mieszkania (63 i 75 mkw.) w RNS na osiedlu Lazurowa przy ul. Batalionów Chłopskich. Andrzej Ołdakowski, prezes PBM Południe Development, podkreśla, że w tym projekcie klienci najchętniej wybierają te mieszkania, które kwalifikują się do dopłat. Spółka Neocity na osiedlu NeoVillage w Ursusie z dopłatą RNS sprzedaje mieszkania od 50 do 71 mkw.

J. W. Construction mieszkania w RNS ma na kilku warszawskich osiedlach. Przykładowo w projekcie Lewandów Park programem dopłat objęte są mieszkania od 40 do 57 mkw. w cenach 5,4 do 5,9 tys. zł za mkw. Dom Development mieszkania w RNS sprzedaje na osiedlu Regaty VI. W ofercie m. in. są lokale od 35,5 do 70 mkw. w cenie 5,1–5,8 tys. zł za mkw.

Strata dla rynku

Kryteria programu spełniają także mieszkania w inwestycji Zielona Italia, jaką przy ulicy Obywatelskiej we Włochach prowadzi spółka Marvipol. – Osiedle, poza niską ceną mieszkań, kwalifikującą do państwowych dopłat, oferuje bogatą infrastrukturę. Są tu korty tenisowe i boiska sportowe oraz przedszkole – wyliczają przedstawiciele dewelopera. W cenę lokalu jest już wliczony garaż.

Także Sławomir Horbaczewski, wiceprezes zarządu Marvipol, zauważa większe zainteresowanie klientów programem dopłat.

– Prawdopodobnie trend ten jeszcze się nasili – ocenia. Według niego na likwidacji programu ucierpi nie tylko rynek nieruchomości, ale też lokalna gospodarka.

Reklama
Reklama

Gdzie po lokale w RNS

źródło: deweloperzy

Nieruchomości
Hotel w gdańskim Wrzeszczu już na starcie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Nieruchomości
Polak na swoim czy na cudzym. Jak chcemy mieszkać?
Nieruchomości
Magazynowe Accolade pracuje nad ofertą dla polskich inwestorów
Nieruchomości
Robyg może wrócić na warszawską giełdę
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama