Związek Miast Polskich chce zmian w obowiązującej od półtora miesiąca ustawie o ogrodach działkowych. Trwają rozmowy z działkowcami w tej sprawie.
Związkowi nie podobają się mianowicie przepisy dotyczące likwidacji ogrodów. Jego zdaniem są one niekorzystne dla miast. Artykuł 22 przewiduje, że po likwidacji ogrodu gmina ma obowiązek wypłacić stowarzyszeniu ogrodowemu odszkodowanie według kosztów odtworzenia tych składników majątkowych, których nie uda się odtworzyć w przeniesionym w inne miejsce ogrodzie.
– Oznacza to, że w niektórych wypadkach miasta muszą płacić za mienie 40- czy 50-letnie tak jak za nowe – tłumaczy Andrzej Porawski, dyrektor biura Związku Miast Polskich.
Według niego przepis jest krzywdzący dla samorządów.
– Nie podlega żadnej dyskusji, że miasta powinny płacić odszkodowanie, ale tyle, ile na obecną chwilę warte są te składniki majątkowe – twierdzi dyrektor Porawski.
Miasta mają też zastrzeżenia do dzierżawy.
Nowa ustawa zmieniła bowiem działkowcom tytuł prawny do gruntu. Do 19 stycznia 2014 r. przysługiwało im zwykłe użytkowanie. Z chwilą wejścia w życie ustawy przekształciło się ono w dzierżawę.
Działkowcom przysługuje także prawo do przeniesienia dzierżawy na inną osobę. Musi mieć na to zgodę stowarzyszenia ogrodowego.
Zdaniem Związku Miast Polskich dzierżawa jest ograniczonym prawem rzeczowym. Dlatego to właściciel powinien wyrażać zgodę na jej przeniesienie z jednej osoby na drugą. W wypadku więc ogrodów znajdujących się na gruntach należących do gminy, to ona powinna decydować, kto jest dzierżawcą.
Ustawa działkowa przewiduje również, że działkowiec może wpisać przysługujące mu prawo dzierżawy do księgi wieczystej nieruchomości, na której znajduje się ogród.
– Powinno się w niej ujawniać tylko dzierżawę ustanowioną na gruncie będącym własnością stowarzyszenia – uważa dyrektor Porawski. –Tymczasem ustawa dopuszcza tego rodzaju wpis także w odniesieniu do gruntów oddanych stowarzyszeniu w użytkowanie lub użytkowanie wieczyste, a będących własnością gmin.
Zdaniem ZMP w tym ostatnim wypadku warto zrezygnować z zapisu w tej sprawie.
O tym, że ustawa nie wymaga zmian, przekonany jest z kolei Polski Związek Działkowców.
– Swoje uwagi ZMP zgłaszał w trakcie prac legislacyjnych. Część została uwzględniona – tłumaczy Tomasz Terlecki, radca prawny z PZD. – Jesteśmy otwarci na dyskusję – dodaje – i wszelkie sugestie, jak stosować nową ustawę.
Przygotowanie nowej ustawy działkowej wymusił wyrok Trybunału Konstytucyjnego. Zakwestionował on aż 24 artykuły już nieobowiązującej ustawy o rodzinnych ogrodach działkowych. Sędziom Trybunału nie podobało się przede wszystkim to, że PZD jest monopolistą na ogrodach. To on decydował praktycznie o wszystkim, co działo się na działkach. Bez jego zgody nie można było nawet być działkowcem.