W poniedziałek ma ruszyć pełną parą rządowy program Mieszkanie+. 11 września wchodzi w życie ustawa o Krajowym Zasobie Nieruchomości. Na jej podstawie zostanie powołany do życia bank ziemi państwowej, czyli Krajowy Zasób Nieruchomości (KZN).

Nowe przepisy regulują też zasady najmu lokali wybudowanych w programie Mieszkanie+. Pierwsze klucze mają być wręczone za rok. W ramach pilotażu BGK Nieruchomości już rozpoczął budowę pierwszych mieszkań.

Zaczynamy od wykazu

– Od 11 września do 10 listopada miasta na prawach powiatu, starostwa, podmioty publiczne gospodarujące nieruchomościami Skarbu Państwa mają przesłać KZN wykazy działek znajdujących się na terenie miast – mówi Andrzej Adamczyk, minister infrastruktury i budownictwa. – Do 12 marca 2018 r. trzeba będzie przesłać wykazy nieruchomości wiejskich – dodaje minister.

Procedura przesyłania będzie powtarzana co roku.

KZN zainteresują tylko działki przeznaczone w miejscowych planach pod budownictwo mieszkaniowe.

– Do zasobu będą włączane nieruchomości przygotowane do inwestycji, a więc wymagają mniejszych nakładów, np. w uzbrojenie – tłumaczy minister Adamczyk.

Razem z ustawą nie weszło jednak w życie rozporządzenie ministra infrastruktury dotyczące wykazów (trwają jeszcze nad nim prace). Szybko więc pewnie nie spłyną do KZN.

Chcemy przekazać 20,5 ha dobrze uzbrojonych gruntów SP, są objęte miejscowymi planami – zapowiada Wiesław Bielawski, wiceprezydent Gdańska.

Autopromocja
RADAR.RP.PL

Przemysł obronny, kontrakty, przetargi, analizy, komentarze

CZYTAJ WIĘCEJ

Przetargi i najem

– Następnie prezes KZN będzie ogłaszał przetargi na zawarcie umów o oddanie w użytkowanie wieczyste nieruchomości, na których powstaną bloki mieszkalne.

Przystąpić do nich może każdy prowadzący działalność gospodarczą w branży budowlanej, np. spółdzielnia mieszkaniowa, deweloper czy Towarzystwo Budownictwa Społecznego lub inni przedsiębiorcy.

– Założyliśmy, że koszt budowy 1 mkw. mieszkania wyniesie ok. 2,5 tys. zł, a w mieście będącym siedzibą wojewody lub sejmiku województwa – ok. 3 tys. zł – wyjaśnia minister.

– Nie mamy nic przeciwko temu, by przystąpić do przetargu, wybudować i zarządzać tego typu budynkami – mówi Michał Tokłowicz, wiceprezes Poznańskiej Spółdzielni Mieszkaniowej.

Ustawa o KZN ma bardzo rozbudowaną listę osób, które powinny otrzymać mieszkanie w pierwszej kolejności. Na pierwszym miejscu są osoby, które utraciły dach nad głową w wyniku działania żywiołów lub katastrofy budowlanej.

Najemca może wynająć mieszkanie na 15 lat, a następnie przedłużyć umowę. Może też zdecydować się na najem razem z wykupem. Ta ostatnia umowa będzie zawierana na 30 lat, z możliwością przeniesienia własności najwcześniej po upływie 15 lat od dnia jej zawarcia. Stawki czynszu mają zależeć od miejscowości lub województwa, na terenie którego będzie mieszkanie. Rząd chce, by było to 10–20 zł za mkw. Przykładowo dla województwa podlaskiego za mkw. maksymalny czynsz z opcją wykupu wyniósłby za 1 mkw – 9,71 zł, a bez opcji – 6,80 zł. W Białymstoku czynsz z opcją kształtowałby się na poziomie 13,79 zł za mkw., a bez opcji 9,65 zł.

30 lat: ?na tyle będzie można wynająć mieszkanie w rządowym programie, a potem je wykupić

20 zł za 1 mkw. czynszu trzeba będzie nawet zapłacić za mieszkanie. Tak będzie w Warszawie

Z zarządzaniem budynkami wiąże się za duże ryzyko

Konrad Płochocki dyrektor generalny Polskiego Związku Firm Deweloperskich

Wróży pan sukces programowi Mieszkanie+?

Konrad Płochocki: Pomysł jest dobry. Czas pokaże, czy się uda. Cieszy mnie, że rząd przewidział udział kapitału prywatnego.

Deweloperzy przystąpią do programu?

Startować w przetargach na pewno będziemy. Wątpię jednak, by jakiś deweloper zdecydował się zarządzać budynkami przez 30 lat. Raczej będziemy tylko budować mieszkania i sprzedawać operatorowi mieszkaniowemu, prawdopodobnie BGK Nieruchomości.

Dlaczego tak pan uważa?

Wiąże się z tym zbyt duże ryzyko inwestycyjne. Polscy deweloperzy są jeszcze zbyt słabi, by je podejmować. Ustawa o Krajowym Zasobie Nieruchomości przewiduje, że czynsze za najem będzie ustalać Rada Ministrów w rozporządzeniu. Nie wiadomo więc, jakie stawki będą za rok, dwa, za 15 lat. Nie ma też gwarancji, że przed wyborami z pobudek czysto politycznych rząd nie obniży czynszu. I z czego operator miałby wtedy utrzymać budynek i spłacać kredyt?

Poza tym najemcy będą mogli po 30 latach wykupić mieszkanie. W tym celu co miesiąc operator będzie pobierał czynsz z wkalkulowaną spłatą kredytu. Najemca w każdej chwili może jednak zrezygnować z wykupu. Wówczas operator musi mu zwrócić pieniądze. Jak ma więc regularnie spłacać kredyt na budowę? Musi pieniądze trzymać na koncie przez 30 lat. Nikomu to się nie opłaca. Najemcy, którzy nie zdecydują się na wykup od razu, będą mogli to w każdej chwili zrobić. Z tym również wiąże się ryzyko.

Rząd zapowiada, że koszt budowy 1 mkw. wyniesie 2,5 tys. zł. Można za taką kwotę wybudować mieszkanie w dobrym standardzie?

To niemożliwe, co przyznał rząd w projekcie rozporządzenia ustalającego stawki najmu w programie Mieszkanie+. Wynika z niego, że w żadnym mieście za taką kwotę wybudować mieszkania się nie da. W Poznaniu koszt budowy 1 mkw. wyniesie 5800 zł, w Krakowie 5060 zł, w Katowicach 5200 zł, a w Białymstoku 4900 zł. To są realne kwoty. W mniejszych miejscowościach są dużo niższe. Ale i deweloperzy budują w terenie taniej. W Mińsku Maz. można kupić mieszkanie od dewelopera za 3700 za mkw.