Rysunki na płaskowyżu Nazca (w rzeczywistości są to rejony: Nazca, Palpa, Ingenio i Socos) w sumie zajmują obszar ponad 220 kilometrów kwadratowych. Powstawały w czasach preinkaskich, od 2300 do 1200 lat temu. Tworzyli je Indianie z kultury Nazca, znanej między innymi z wytwarzania polichromowanej ceramiki (do 11 barw na jednym naczyniu) i akweduktów.
Rysunki zostały odkryte w latach 20. ubiegłego stulecia. Naukowcy zdążyli ustalić, jak powstawały: z powierzchni ziemi usuwano czerwonawy żwir i kamienie, odsłaniając jaśniejsze podłoże. Linie ciągnące się kilometrami mają ok. 20 cm głębokości i do jednego metra szerokości.
Szwajcarski fantasta Erich von Daniken widział w nich oznakowania lądowiska dla przybyszów z kosmosu. Niemiecka matematyczka Maria Reiche, zafascynowana peruwiańskim płaskowyżem, badała Nazca pod kątem ścisłych reguł zakodowanych w rysunkach i doszła do wniosku, że tworzyły one starożytny, gigantyczny kalendarz.
Rysunkom przypisywano funkcję bieżni służących do rozgrywania zawodów sportowych (niewykluczone, że rytualnych). Niektórzy widzieli w nich figury tworzone dla uradowania bogów. Wielu badaczy widzi w nich graficzne odpowiedniki gwiezdnych konstelacji.
Z kolejną hipotezą na ten temat wystąpili dwaj brytyjscy archeolodzy, Clive Ruggles z Uniwersytetu w Leicester i Nicholas Saunders z Uniwersytetu w Bristolu. Wyniki swoich dociekań opublikowali na łamach prestiżowego pisma poświęconego prehistorii - Antiquity.
Obaj spędzili w terenie 150 dni, przemierzali linie figur pieszo, przeszli w ten sposób ponad 1500 km. Te wędrówki przekonały ich, że figury były labiryntami. Podążając za liniami tworzącymi pająka, małpę, czaplę oraz inne motywy, piechur wielokrotnie traci orientację, tak jak w klasycznych labiryntach europejskich, tworzonych także w prehistorii, już od epoki brązu.
- Dotychczasowa praktyka badawcza rysunków z Nazca polegała głównie na studiowaniu ich fotografii lotniczych, a ostatnio także satelitarnych. Tymczasem nie służyły one do oglądania, ale do przechodzenia ich trasą. Na przykład, jedna z figur utworzona przez ciągłą linię długości 4,4 km, absolutnie nie jest widoczna z powietrza, w środku niej znajduje się spirala, czyli starożytny symbol o wielorakim znaczeniu, wyobrażający dobro i zło, wieczność, przemianę psychiczną. Dlatego uważamy, że figury te potrzebne były starożytnym szamanom do prowadzenia różnych obrzędów - uważa Clive Ruggles.