Spot ma wyjaśnić dlaczego w Puszczy Białowieskiej musi trwać wycinka drzew, przeciwko której protestują ekolodzy.

Ze spotu, który prezentuje zdjęcia Puszczy widziane z lotu ptaka (towarzyszy im spokojna, melancholijna melodia), dowiadujemy się, iż "odpadająca kora oznacza, że drzewo jest martwe".

"Jako pierwsze ofiarą kornika padają osłabione świerki, później także te zdrowe" - czytamy. "Owady z jednego świerka atakują trzydzieści kolejnych. W ciągu roku wylęga się nawet pięć pokoleń korników" - przekonują autorzy spotu.

Następnie dowiadujemy się, że obecnie w Puszczy Białowieskiej jest "ponad milion martwych drzew". "Jedna siódma powierzchni puszczańskich nadleśnictw jest martwa" - czytamy.

Autorzy spotu podkreślają, że "martwe drzewo łamie się i przewraca" i ostrzegają, iż "upadający świerk może z łatwością zabić człowieka", a ponadto "taka ilość suchego drewna zwiększa też ryzyko pożaru".

"Rozumiesz już, dlaczego trzeba działać?" - tymi słowami kończy się spot.

W poniedziałek w siedzibie Trybunału Sprawiedliwości UE w Luksemburgu odbędzie się wysłuchanie strony polskiej ws. decyzji Trybunału o wstrzymaniu wycinki w Puszczy Białowieskiej. Polskę przed Trybunałem mają reprezentować minister środowiska Jan Szyszko oraz dyrektor generalny Lasów Państwowych Konrad Tomaszewski.

Pod koniec lipca Trybunał Sprawiedliwości wydał postanowienie o natychmiastowym nakazie wstrzymania wycinki Puszczy Białowieskiej na obszarach chronionych. To środek tymczasowy, o który wnioskowała Komisja Europejska.

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Ogłoszenie wyników konkursu już 28 września

Dowiedz się więcej

Mimo to wycinka w Puszczy wciąż trwa - resort środowiska zapewnia jednak, że wykonuje postanowienie a wycina tylko te drzewa, które stanowią zagrożenie (na co postanowienie TS pozwala).