Chociaż co pewien czas media obiega informacja o kolejnym nieuczciwym sprzedawcy, Polacy coraz chętniej robią zakupy na odległość. Powód jest prosty: to dużo wygodniejsze od jeżdżenia po sklepach, a co najważniejsze, zazwyczaj znacznie tańsze. Przy zachowaniu podstawowych środków ostrożności jest to też, wbrew pozorom, stosunkowo bezpieczne.

[srodtytul]Sprawdź, z kim masz do czynienia[/srodtytul]

Zanim klient skusi się na nawet największą okazję, warto, by sprawdził wiarygodność sprzedawcy. Dobrym miejscem są fora internetowe, na których kupujący dzielą się doświadczeniami. Już samo wpisanie w wyszukiwarce nazwy sklepu może dać interesujące wyniki.

Jeszcze lepszym, bo bardziej miarodajnym, sposobem jest skorzystanie z serwisów porównawczych (np. [link=http://www.ceneo.pl/]www.ceneo.pl[/link], [link=http://www.kupujemy.pl/]www.kupujemy.pl[/link], [link=http://www.nokaut.pl/]www.nokaut.pl[/link], [link=http://www.skapiec.pl/]www.skapiec.pl[/link]).

Nie tylko pozwalają one sprawdzić, który z e-sklepów oferuje najkorzystniejszą cenę, ale też pokazują opinie klientów, którzy wcześniej robili w nim zakupy.

Zdanie innych warto też brać pod uwagę na serwisach aukcyjnych.

Przy tańszych zakupach lepiej płacić kartą lub przelewem. Unikniemy wówczas dodatkowej opłaty za pośrednictwo kuriera czy na poczcie, a nawet gdy trafimy na oszusta, straty nie będą zbyt wielkie.

Przy droższych, liczonych w setkach czy tysiącach złotych, zakupach zdecydowanie lepiej skorzystać z płatności za pobraniem. Przy tak wysokich kwotach warto wydać dodatkowo drobną sumę za tę usługę. Płacimy bowiem dopiero wtedy, gdy zobaczymy towar.

Sklepy internetowe nie mają prawa wymagać przedpłat. Czytając literalnie art. 11 ust. 1 ustawy o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny, można nawet uznać, że w ogóle nie powinno być mowy o płatności przed wydaniem towaru. Przepis ten mówi bowiem, że „umowa nie może nakładać na konsumenta obowiązku zapłaty ceny lub wynagrodzenia przed otrzymaniem świadczenia”. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów uważa jednak, że jeśli sprzedawca obok płatności kartą czy przelewem umożliwia opcję za pobraniem, to nie łamie przepisów.

Autopromocja
PRENUMERATA 2022

Znacznie więcej o biznesie, finansach oraz prawie

Zaprenumeruj

[srodtytul]Zawsze możesz oddać[/srodtytul]

Wspomniana ustawa daje klientowi e-sklepu prawo do zwrotu towaru bez podawania przyczyn. Jedyny warunek to złożenie pisemnego oświadczenia o odstąpieniu od umowy w ciągu dziesięciu dni od dnia wydania towaru. Można je wysłać pocztą – decyduje wówczas data stempla pocztowego.

Przesłanie pisma oznacza konieczność zwrotu świadczeń: klient odsyła lub odwozi towar, a sprzedawca zwraca pieniądze (w razie przedpłaty wraz z odsetkami). Zwrot świadczeń powinien nastąpić najpóźniej w terminie 14 dni.

Nie wszystko da się jednak zwrócić. Ustawodawca wyłączył spod tego przepisu m. in.:

- płyty CD i DVD po rozerwaniu oryginalnego opakowania (np. z programami komputerowymi, muzyką, filmami),

- produkty, które ulegają zepsuciu (np. artykuły spożywcze o krótkim terminie przydatności),

- towary przygotowane specjalnie dla kupującego (np. szyty na miarę garnitur),

- dostawy prasy.

Sprzedawca musi poinformować klientów o możliwości odstąpienia od umowy zawartej na odległość (na przykład w regulaminie e-sklepu). Jeśli tego nie zrobi, działa tak naprawdę na swoją własną niekorzyść. Dlaczego? Otóż przepisy wydłużają wówczas prawo do zwrotu towaru. Klient ma aż trzy miesiące na przekazanie oświadczenia o odstąpieniu od umowy.

[srodtytul]Kto zapłaci za przesyłkę[/srodtytul]

Polskie przepisy milczą natomiast na temat tego, kto ponosi koszty przesyłki zwracanego towaru. W literaturze można się spotkać z poglądem, że obciążają one sprzedawcę. Dominuje jednak opinia, że płacić powinien klient, który zwraca towar.

– Dopuszczają to przepisy wspólnotowe. Zgodnie z motywem 14. preambuły dyrektywy unijnej w sprawie ochrony konsumentów w przypadku umów zawieranych na odległość 97/7/WE koszty ponoszone przez konsumenta w przypadku korzystania przez niego z prawa odstąpienia od umowy muszą się ograniczać do bezpośrednich kosztów zwrotu towarów – mówi Łukasz Wroński z UOKiK.

[ramka] [b]O czym warto pamiętać[/b]

- w miarę możliwości korzystaj ze znanych e-sklepów i weryfikuj ich wiarygodność (np. czy pracownicy odbierają telefon pod podanym numerem);

- sprawdź opinie o sprzedawcy, np. na forach czy porównywarkach cen, na których wystawiają swe opinie użytkownicy;

- robiąc zakupy, zwróć uwagę, czy połączenie jest szyfrowane (sygnalizuje to zamknięta kłódka w oknie przeglądarki);

- przy droższych zakupach wybieraj opcje płatności po otrzymaniu przesyłki lub skorzystaj ze specjalnych serwisów pośredniczących w dokonywaniu płatności;

- upewnij się, że wpisałeś poprawny adres internetowy sklepu (oszuści stosują czasem trik polegający na rejestracji domen zawierających łudząco podobne nazwy, różniące się np. jedną literą, pod którymi umieszczają identycznie wyglądające strony).[/ramka]

[b] Czytaj więcej:

[link=http://www.rp.pl/artykul/381804,381655_Cena_i_koszt_przesylki__to_nie_wszystko.html]„Cena i koszt przesyłki to nie wszystko”[/link]

[link=http://www.rp.pl/artykul/381804,381656_Kiedy_wolno_zwrocic_zakupiony_towar_.html]„Kiedy wolno zwrócić zakupiony towar”[/link][/b]

[i]masz pytanie, wyślij e-mail do autora

[mail=s.wikariak@rp.pl]s.wikariak@rp.pl[/mail][/i]