John Lydon powiedział, że walczy o reprezentowanie Irlandii w tegorocznym konkursie piosenki Eurowizji przede wszystkim dlatego, by zwiększyć świadomość Europejczyków na temat choroby Alzheimera, która dotknęła jego żonę Norę Forster, z którą dzieli życie od 48 lat.
Były frontman Sex Pistols pojawi się ze swoim zespołem Public Image Ltd w programie „Late Late Show” 3 lutego, by wykonać „Hawaii”, list miłosny do swojej chorej żony.
Czytaj więcej
„Every Loser” to mocny, pełen furii, nowy album Iggy Popa, nagrany ze śmietanką rocka. Wokalista wystąpi na PGE Narodowym 21 czerwca z Red Hot Chil...
„Robię to, by nagłośnić wiedzę o torturach, jakie wiążą się z chorobą Alzheimera” - powiedział wokalista, który posiada irlandzki paszport i obywatelstwo amerykańskie. „Temat jest zamieciony pod dywan, a przypominając go, zbliżymy się być może do stworzenia lekarstwa”.
Wieść o występie 66-letniego byłego punka w konkursie kojarzonym z kiczowatymi piosenkami wywołała zdziwienie, jednak Lydon zasugerował, że „strona irlandzka” od lat zabiegała o jego występ w Eurowizji.
Piosenka „Hawaii” ukaże się na singlu oraz na płycie „End Of World” jeszcze w tym roku.
Tytuł piosenki nawiązuje do wspaniałych wakacji piosenkarza z żoną Norą w latach 80.
Lydon poznał swoją przyszłą żonę w sklepie Vivienne Westwood Sex w 1975 roku i poślubił ją cztery lata później. Wspominał: „Jej absolutna niezależność utkwiła mi w pamięci. Myślała absolutnie niezależnie, była nieświadoma aktualnej mody. Oczywiście kazano jej się do mnie nie zbliżać. „On jest okropny”, mówiono jej, co, oczywiście, wzbudziło jej zainteresowanie”.
Od czasu diagnozy choroby żony w 2018 r. były punk stał się jej głównym opiekunem: robi zakupy i gotuje posiłki, które Forster uważa za „wystarczająco zabawne”.