Disney, właściciel TVN i Fox tworzą nowy serwis sportowy ze streamingiem

Powstanie jeden serwis internetowy łączy sportowe kanały linearne i platformę streamingową. Na razie w Stanach Zjednoczonych. To ucieczka najstarszych graczy medialnych przed Big Techami.

Publikacja: 07.02.2024 15:40

Disney, właściciel TVN i Fox tworzą nowy serwis sportowy ze streamingiem

Foto: Adobe Stock

Koncerny medialne z tradycyjnym biznesem telewizyjnym mają kłopot. Jeśli czegoś nie zrobią firmy nowej gospodarki, BIG Techy, odbiorą im to co najcenniejsze: prawa do transmisji sportowych – przestrzegł latem 2023 r. bank inwestycyjny Morgan Stanley. Prawa sportowe dużo kosztują (w Stanach Zjednoczonych wydaje się na nie 20 mld dol. rocznie), na zyski czeka się kilka lat, ale za to zapewniają lojalność widzów i sprawiają, że korzystają oni z sieci kablowych i satelitarnych. Najwięksi nadawcy telewizyjni w Stanach Zjednoczonych posłuchali bankowców i właśnie znaleźli rozwiązanie.

The Walt Disney Company, Warner Bros Discovery (w Polsce jest właścicielem Grupy TVN) i Fox Corporation zamierzają wejść w joint venture i stworzyć jeden serwis internetowy z wydarzeniami sportowymi. Informacja pojawiła się na początku tygodnia na nowojorskiej giełdzie, gdzie każda z firm ma akcje w obrocie.

Czytaj więcej

Walt Disney traci użytkowników Disney+, ale zarabia więcej. Wchodzi w gry

Na razie nie ma zbyt wielu informacji o tym projekcie. Podano, że ma to być nowy osobny serwis z aplikacją, a Disney przemycił w prezentacji dla inwestorów, że koncerny są w trakcie ustalania szczegółów wiążącej umowy.

Każdy z udziałowców ma dysponować taką samą pulą udziałów w joint venture oraz, że serwis ma ruszyć w tym roku, jesienią. Będzie miał niezależny brand i niezależny nowy zarząd – podały firmy.

Wiadomo również, że będą w nim zarówno sportowe kanały linearne (ESPN, ESPN2, ESPNu, SECN, ACCN, ESPNews, ABC, FOX, FS1, FS2, BTN, TNT, TBS, truTV), jak i platforma streamingowa Disney’a – ESPN+.

W ofercie pojawią się piłka nożna, czyli zarówno zawodowe ligi amerykańskie: NFL,UFL, jak i ligi europejskie ligi Bundesliga i La Liga, koszykówka (NBA, WNBA), hokej (NHL), golf, turnieje tenisowe, FIFA World Cup, wyścigi rowerowe i Formuła 1 oraz wiele innych – zapowiedzieli przyszli partnerzy w biznesie.

Szczegółów, w tym czy będą to nowe turnieje, czy mecze starsze – nie zdradzono.

Wszystkie trzy amerykańskie firmy medialne są obecne także w Polsce. Na razie dotyczy on wprawdzie Stanów Zjednoczonych, ale historia uczy, że projekty testowane za Atlantykiem z czasem pojawiają się także za granicą, w tym na Starym Kontynencie.

“Platform będzie połączeniem portfolio firm złożonych z kanałów sportowych, pewnych usług sportowych bezpośrednio kierowanych do konsumentów (direct to consumer – red.) oraz praw sportowych – w tym treści pochodzących z najważniejszych sportów ligowych i uczelnianych” – podano.

Użytkownicy nowej aplikacji będą mogli skorzystać z pakietu, dobierając inne serwisy partnerów: Disney+, Hulu czy Max – zapowiedziały koncerny.

Robert Iger, prezes The Walt Disney Company obiecał użytkownikom, że będą mieli większy wybór treści o wyższej wartości. Lachlan Murdoch, prezes Fox liczy, że z serwisu będą korzystać przede wszystkim osoby nie posiadające tradycyjnej telewizji płatnej. Także David Zaslav, szef Warner Bros Discovery stawia na zwiększenie zasięgu posiadanych przez koncern treści.

To wszystko jest o tyle ciekawe, że WBD jest właścicielem bardzo popularnych kanałów Eurosport pokazujących najważniejsze wydarzenia sportowe i serwisów streamingowych, których układ w ostatnich latach ciągle się zmienia i przechodzi rebrandingi.

W trzecim kwartale ubiegłego roku biznes streamingowy WBD jako taki przestał przynosić straty.

Jesienią tego roku na osiągnięcie progu rentowności liczy w streamingu Disney. Nowe joint venture najprawdopodobniej mu w tym trochę pomoże. W minionym kwartale sportowa część biznesu Disneya miała 4,8 mld dol. przychodu i około 0,1 mld dol. straty operacyjnej.

To, że streaming sportu nie jest prostym biznesem przekonała się w Europie szwedzka grupa Viaplay. Zbyt wysokie koszty praw do transmisji w zestawieniu z rosnącym kosztem kredytów sprawił, że była zmuszona zmienić plany i wyjść z kilku rynków. Z Polski ma się wycofać w 2025 r. Ponieważ jej znaczącym udziałowcem została grupa Canal+, w naszym kraju posiadająca żyjącą ze sportu platformę satelitarną i serwis online, spekuluje się, że to ona przejmie treści i abonentów po Szwedach.

Koncerny medialne z tradycyjnym biznesem telewizyjnym mają kłopot. Jeśli czegoś nie zrobią firmy nowej gospodarki, BIG Techy, odbiorą im to co najcenniejsze: prawa do transmisji sportowych – przestrzegł latem 2023 r. bank inwestycyjny Morgan Stanley. Prawa sportowe dużo kosztują (w Stanach Zjednoczonych wydaje się na nie 20 mld dol. rocznie), na zyski czeka się kilka lat, ale za to zapewniają lojalność widzów i sprawiają, że korzystają oni z sieci kablowych i satelitarnych. Najwięksi nadawcy telewizyjni w Stanach Zjednoczonych posłuchali bankowców i właśnie znaleźli rozwiązanie.

Pozostało 88% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Media
Unia Europejska i USA celują w TikToka. Chiński gigant uzależnia użytkowników
Media
Wybory samorządowe na celowniku AI. Polska znalazła się na czarnej liście
Media
Telewizje zarobią na streamingu. Platformy wchodzą na rynek reklamy
Media
Koniec ekspansji platform streamingowych? Netflix ukryje dane
Media
Nie żyje Tomasz Świderek. Przez lata pisał w „Rz” o telekomunikacji