Na Zamek w Gołuchowie powróciła strata wojenna - XV-wieczne obrazy z warsztatu Dierica Boutsa

Dyptyk, złożony z obrazów „Mater Dolorosa” i „Ecce Homo”, został zarekwirowany przez nazistów w czasie II wojny światowej, a następnie trafił do Hiszpanii. Dzięki staraniom polskiego rządu po 80 latach wrócił do miejsca swego pochodzenia.

Publikacja: 17.03.2023 23:38

Obrazy z warsztatu Dierica Boutsa: „Mater Dolorosa” i „Ecce Homo”

Obrazy z warsztatu Dierica Boutsa: „Mater Dolorosa” i „Ecce Homo”

Foto: Materiały prasowe

Pracownicy Departamentu Restytucji Dóbr Kultury MKiDN natrafili na ślad tych obrazów w Museo Provincial de Pontevedra w Hiszpanii w 2019 roku, gdzie były częścią stałej kolekcji. Zidentyfikował je jako dzieła zrabowane przez nazistów i wywiezione z Polski w czasie II wojny światowej i złożyli wniosek restytucyjny.

Hiszpańskie muzeum nie znało prawdziwego pochodzenia dyptyku. Jedynym śladem, jak znalazł się w Hiszpanii była informacja o zakupie obu obrazów w 1981 przez prywatnego kolekcjonera, który zdeponował je, wraz z innymi dziełami, w Muzeum w Pontevedrze. W 1994 roku część tych zbiorów zakupił Urząd Prowincji Pontevedra, rząd regionalny Galicji oraz Rada Prowincji Pontevedra. I tak dyptyk Dierica Boutsa stał się częścią stałej kolekcji Muzeum w Pontevedrze.

Czytaj więcej

Arcydzieła, które wzbogaciły kolekcję Zamku Królewskiego w Warszawie

Po potwierdzeniu pochodzenia obrazów Rada Prowincji Pontevedra, jako właściciel dzieł nabytych w dobrej wierze, wyraziła zgodę na ich zwrot rządowi polskiemu, a hiszpańskie Ministerstwo Kultury i Sportu wydało pozwolenie na ich na wywóz.

Obrazy z kolekcji Ordynacji Książąt Czartoryskich

Odzyskany dyptyk pochodzi z warsztatu holenderskiego malarza Dierica Boutsa. Składa się z dwóch obrazów olejnych na desce, przedstawiających Matkę Boską Boleściwą i Chrystusa w koronie cierniowej. Popularna od połowy XV wieku ikonografia ogranicza do minimum elementy kompozycji, skupiając się na ukazaniu cierpienia Marii i Chrystusa. Ramy, w które są oprawione, mają łacińskie inskrypcje, bezpośrednio zwracające się do widza: „Któż nie zapłakałby widząc cierpienie Chrystusa” i „Któż nie smuciłby się z matką kontemplującą ból swego cierpiącego dziecka”.

W Polsce dyptyk należał do kolekcji Ordynacji Książąt Czartoryskich, do której zakupiła go Izabela Czartoryska-Działyńska w końcu XIX wieku. (Ordynacja zgodnie z jej wolą udostępniła na Zamku w Gołuchowie te zbiory szerokiej publiczności w prywatnym muzeum funkcjonującym do września 1939 roku.) Latem 1939 roku księżna Maria Ludwika z Krasińskich Czartoryska w obawie przed wybuchem wojny podjęła decyzję o wywiezieniu z Gołuchowa części najcenniejszych zabytków. Fragment kolekcji, w tym obrazy, trafił do Muzeum Narodowego w Warszawie. Przez Niemców dzieła zostały zrabowane prawdopodobnie w czasie powstania warszawskiego. Część ocalałej kolekcji z Gołuchowa powróciła do Polski w 1956 roku. Los obrazów był nieznany, więc zostały wpisane na listę strat wojennych.

Znów na Zamku

Podczas uroczystości przekazania odzyskanych dzieł wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego prof. Piotr Gliński powiedział:

- W tej chwili spełniamy wolę Izabeli Czartoryskiej-Działyńskiej, która, zakładając swoją kolekcję, miała na celu udostępnienie jej wszystkim zwiedzającym, a więc tym, którzy na zamku w Gołuchowie korzystają z kontaktu z tą wspaniałą sztuką. Nie mamy wątpliwości, że te wspaniałe obrazy wracają nie tylko do swojego domu, ale także pod wspaniałą opiekę.

Natomiast ambasador Hiszpanii w Polsce Ramiro Fernández Bachiller zaznaczył, że dla Hiszpanii międzynarodowy porządek jest czymś niezwykle ważnym: - Dzisiaj sprawiedliwie zostało potraktowane dziedzictwo Polski. Dla Hiszpanii to jest zaszczyt móc uczestniczyć w tym procesie. – mówił, wskazując, że w przypadku Polski liczba skradzionych dzieł sztuki jest ogromna.

Departament Restytucji Dóbr Kultury MKiDN prowadzi bazę strat wojennych, która aktualnie obejmuje 66 tys. rekordów. W ciągu ostatnich siedmiu lat odzyskaliśmy ponad 600 dzieł sztuki na całym świecie. Prowadzimy obecnie 135 procesów restytucyjnych w 15 krajach. W związku z olbrzymią skalą strat, każde odzyskane dzieło sztuki jest bardzo ważne

Odzyskany dyptyk będzie eksponowany w Muzeum Zamku w Gołuchowie, obecnie oddziale Muzeum Narodowego w Poznaniu, dokładnie w tym samym miejscu, gdzie znajdował się przed 1939 rokiem.

Pracownicy Departamentu Restytucji Dóbr Kultury MKiDN natrafili na ślad tych obrazów w Museo Provincial de Pontevedra w Hiszpanii w 2019 roku, gdzie były częścią stałej kolekcji. Zidentyfikował je jako dzieła zrabowane przez nazistów i wywiezione z Polski w czasie II wojny światowej i złożyli wniosek restytucyjny.

Hiszpańskie muzeum nie znało prawdziwego pochodzenia dyptyku. Jedynym śladem, jak znalazł się w Hiszpanii była informacja o zakupie obu obrazów w 1981 przez prywatnego kolekcjonera, który zdeponował je, wraz z innymi dziełami, w Muzeum w Pontevedrze. W 1994 roku część tych zbiorów zakupił Urząd Prowincji Pontevedra, rząd regionalny Galicji oraz Rada Prowincji Pontevedra. I tak dyptyk Dierica Boutsa stał się częścią stałej kolekcji Muzeum w Pontevedrze.

Pozostało 81% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Malarstwo
Amadeo Modigliani - mistrz aktów z polskim marszandem
Malarstwo
Jego krzyż szokował. Caspar David Friedrich, drugi niemiecki malarz po Dürerze
Malarstwo
Wielka retrospektywa Roya Lichtensteina. Dzieła z Myszką Miki i Kaczorem Donaldem
Malarstwo
„Polski” Vincent van Gogh i plany przebadania następnych dzieł z kolekcji Porczyńskich
Malarstwo
Jan Matejko, jakiego nie znamy, na Zamku Królewskim w Warszawie