– trylogia napisana przez Amerykankę Suzanne Collins z myślą o młodzieży – właśnie podbija świat dorosłych. 23 marca do kin weszła ekranizacja pierwszej części opowieści o nastolatkach żyjących w futurystycznym państwie Panem, zmuszonych do brutalnej walki w reality show.
Film przyniósł już 215 mln dolarów. Dzięki niemu książki Collins, przetłumaczone na 28 języków i wydane w 36 krajach, biją nowe rekordy. Do premiery kinowej na świecie sprzedano 23 mln egzemplarzy, po niej – kolejne 13 mln.
Wzrost zainteresowania widać także w Polsce. – Pierwszy tom wydaliśmy rok temu. Sprzedaż była umiarkowana, rozeszło się 8 tys. egzemplarzy. Ale po premierze filmu popularność całej serii podskoczyła do około 30 tys. A to dopiero początek fenomenu – mówi Bronisław Kledzik, szef wydawnictwa Media Rodzina.
Licencja na zabijanie
– Wahaliśmy się, kupując licencję na „Igrzyska głodu", to przecież opowieść o zabijaniu. Ale jej przesłanie jest jednoznaczne, autorka przeciwstawia się przemocy. Literatura młodzieżowa podejmuje dziś trudne tematy i opowiada o sprawach wcześniej zastrzeżonych dla dorosłych, dlatego zainteresowanie nią rośnie. W Polsce jej zasięg jest wciąż ograniczony – uważa Kledzik.
Amerykanie szacują, że od 1997 r. rynek książek dla nastolatków wzrósł o 400 proc., jego wartość to już ponad 3 mld dolarów, co roku ukazuje się ok. 12 tys. nowych tytułów.
Zmiana przyszła wraz z przełomem wieków i magią Hogwartu. Pierwszym młodzieżowym bestsellerem, którym zaczytywali się także rodzice, były przygody Harry'ego Pottera.
W Polsce sprzedano dotąd 5 mln książek J.K. Rowling. Teraz nastoletni czarodziej zaczyna drugie życie – jest dostępny jako e-book.
Drugim międzypokoleniowym fenomenem okazała się w 2005 r. saga „Zmierzch" – cykl wampirycznych romansów autorstwa Stephenie Meyer. Historie o nastolatce i jej miłości do lśniącego wampira czytały zapalczywie – w Polsce i na świecie – kobiety zwykle dużo starsze niż bohaterka. „New York Times" notował sagę na liście bestsellerów przez 235 tygodni.
Świat bez złudzeń
Dlaczego dorośli interesują się książkami dla nastolatków? – Literatura młodzieżowa splata się z popularną, operuje typowymi dla niej schematami: horroru, thrillera czy romansu – uważa Weronika Kostecka z Pracowni Badań Literatury dla Dzieci i Młodzieży Uniwersytetu Warszawskiego. – Dzisiejsze książki dla młodzieży starają się uwodzić czytelnika. Nie mogą przemawiać do niego z pozycji mentorskiej. Muszą go oczarować, by konkurować z nowymi mediami i grami komputerowymi.
Dlatego bohaterowie są wyraziści, akcja wartka, a styl klarowny. Autorzy wystrzegają się nudy, sięgają po odważne pomysły, a przede wszystkim – podejmują istotne tematy.
W USA ukazały się np. książki o dziecięcych niewolnicach seksualnych i dorastaniu w czasie terroru Czerwonych Khmerów w Kambodży. Wydano wspomnienia z czasów Holocaustu, których narratorką jest Śmierć.
Bardzo popularne wśród młodych czytelników na całym świecie są teraz dystopie. Ich bohaterowie są pozbawieni złudzeń, zmagają się z dyktaturą lub chaosem. Taką historią jest australijska seria „Jutro" Johna Marsdena. W kwietniu do polskich księgarń trafi jej piąta część.
– W tych książkach nastolatki muszą ratować kraj, pokonać różnice narodowe, urządzić świat pozbawiony reguł – mówi Anna Steć z wydawnictwa Znak. – Autor traktuje młodych jako partnerów w poważnej rozmowie. Seria spodobała się w wielu krajach, a szwedzkie nastolatki wybrały ją na lekturę szkolną.
Przygody wewnętrzne
W cieniu młodzieżowych bestsellerów rozwija się u nas nurt literatury inicjacyjnej. – Przygodowość, tak chętnie wykorzystywana w polskich książkach młodzieżowych przez kilka dziesięcioleci, przesuwa się do sfery psychologii. To życie wewnętrzne jest polem ważnych wydarzeń – mówi Weronika Kostecka. – W fabułach coraz częściej pojawiają się poważne konflikty z rodzicami, postać zimnej i obojętnej matki, a zamiast zgranej paczki przyjaciół – nastolatek alienujący się od domu i szkoły.
Mamy już książki o niepełnosprawności fizycznej i psychicznej, a także te subtelnie i z szacunkiem mówiące o homoseksualizmie czy różnicach etnicznych. Tacy autorzy jak: Barbara Ciwoniuk („Igor"), Anna Onichimowska („Hera moja miłość"), Ewa Nowak („Dane wrażliwe"), Marcin Szczygielski („Czarny Młyn") czy Katarzyna Ryrych („Wyspa mojej siostry") bardzo dobrze reagują na współczesne wyzwania i wymagania czytelników. Szukają nowego modelu literatury młodzieżowej, żeby dać odbiorcom coś, czego nie oferuje żadne inne medium.
Młodzi czytają i pomagają
Miłośnicy literatury młodzieżowej tworzą dobrze zorganizowane społeczności w Internecie. Zajmują się m.in. działalnością społeczno-polityczną. Fani „Igrzysk śmierci" uruchomili akcję „Hunger is not a game" (z ang. głód to nie gra) promującą wiedzę o problemie głodu na świecie i razem z organizacją Oxfam nakłaniają do uprawiania naturalnej żywności, wspierania rolników oraz reformy pomocy żywnościowej najbiedniejszym krajom. Andrew Stack, dziś 32-latek, założył The Harry Potter Alliance. Wraz fanami książek J.K. Rowling zebrał pieniądze na wysłanie pięciu samolotów z pomocą dla mieszkańców Haiti po trzęsieniu ziemi w 2010 r. Rozdali też 88 tys. książek na świecie. Rocznie dysponują budżetem ok. 175 tys. dolarów.
(na podst. „The New York Times")