Być hiszpańskim korespondentem w Pekinie to nie najgorszy sposób na życie. A już na pewno dobrze płatny – Juan Pablo Cardenal i Heriberto Araujo nie mieli w każdym razie najmniejszego problemu, by z dnia na dzień spakować manatki i wyruszyć w podróż szlakiem chińskich interesów, co oznaczało konieczność odwiedzenia 25 krajów Azji, Afryki i Ameryki Południowej. „Naszym zamiarem było zrozumieć, jak chiński gigant wykorzystuje swoją silną pozycję i jak wpływa to na stosunki na szczeblu lokalnym i regionalnym. Kiedy wędrowaliśmy od kopalń miedzi w Demokratycznej Republice Konga do bogatej w gaz pustyni Turkmenistanu i od syberyjskiej tajgi do zapór wodnych w ekwadorskiej Amazonii, nasz plan zawsze pozostawał niezmienny: zobaczyć na własne oczy to, co się dzieje, wysłuchać głównych bohaterów i następnie wykorzystać zdobyte w Chinach dziennikarskie doświadczenie, żeby rozgryźć tę nową rzeczywistość" – zdradzają we wstępie.