Branża farmaceutyczna na całym świecie jest jednym z istotnych sektorów gospodarki odgrywającym kluczową rolę nie tylko w ochronie zdrowia, ale także w rozwoju ekonomicznym i kształtowaniu globalnych trendów
innowacyjnych. A jak to wygląda w Polsce? Produkcja leków w naszym kraju rośnie – od 2019 r. wzrosła o 45 proc., czyli średnio prawie 8 proc. rok do roku. Długoterminowy wkład sektora do PKB jest względnie stały, co świadczy o tempie wzrostu branży porównywalnym do dynamiki całej gospodarki. Jednak krajowy przemysł farmaceutyczny to wciąż niewykorzystany potencjał. Przy odpowiednim wsparciu udział jego produkcji w wartości polskiego rynku leków mógłby być większy.
Krajowy przemysł farmaceutyczny a suwerenność lekowa
W obecnej sytuacji geopolitycznej – kiedy wszystkie państwa zabiegają o samowystarczalność w strategicznych sektorach, a polski rząd stara się polonizować łańcuchy dostaw strategicznych gałęzi przemysłu – rozwój produkcji leków w Polsce nabiera nowego znaczenia.
Dziś krajowa produkcja to zaledwie 24 proc. wartości naszego rynku, który pod względem wielkości jest piątym w UE. Tymczasem np. w Irlandii krajowa produkcja to 2200 proc. wartości tamtejszego rynku, na Słowenii 1200 proc., a na Węgrzech 150 proc..
Udział ilościowy leków krajowych producentów w polskim rynku zwiększa się nieznacznie i wynosi 29 proc.. Ale jeśli weźmiemy pod uwagę tylko leki refundowane, to krajowi producenci dostarczają ich 50 proc., co stanowi jednak zaledwie 33 proc. wartości refundacji. Niestety, wartość refundacji zmniejsza się z 35,3 proc. w 2021 r. do ok. 33 proc. w 2025 r., co jest efektem stałej presji na obniżki cen leków refundowanych. Według danych z 2024 r., ceny leków generycznych w Polsce są o około 35 proc. niższe od średniej europejskiej. Tymczasem rentowność branży przekłada się na aktywność inwestycyjną.