Rozszyfrujmy na początek nazwę kwartetu, który tak naprawdę składa się z dwóch duetów. Pierwszy – Lutosławski Piano Duo – tworzą pianiści Emilia Sitarz i Bartłomiej Wąsik specjalizujący się w muzyce współczesnej. Grający z kolei na instrumentach perkusyjnych Magdalena Kordylasińska i Miłosz Pękala używają nazwy Hob-beats.

Ponad dwa lata temu tych czworo młodych muzyków zaczęło działać wspólnie pod szyldem Kwadrofonika, od razu wzbudzając sensację.

W 2006 roku Kwadrofonik triumfował na Festiwalu Muzyki Folkowej Polskiego Radia Nowa Tradycja. Swą płytę też zatytułował „Folklove”, a jednak to, co gra, nie jest zwykłą muzyką ludową, mimo że wyraźnie słychać rytmy oberka (utwór „Obere-kuku”) czy kujawiaka („Kujawiatr”).

Zespół łączy swobodnie ludowe rytmy i melodie z innymi stylami. Powstaje z tego oryginalny miks folku, jazzu z przystępnymi odniesieniami do klasyki. Żywioł ustępuje miejsca liryce, by po chwili znów porwać słuchacza ostrym rytmem. A co pewien czas zaskakują nas samplowane fragmenty piosenek w wykonaniu autentycznych ludowych śpiewaków, takich jak słynna Apolonia Nowak z Kurpiów.

Ciekawa jest ponadto zamiana ról między wykonawcami. Fortepian, któremu z reguły powierza się prowadzenie melodii, tym razem najczęściej krótkimi wyrazistymi akordami podkreśla rytm. A muzyczną narrację prowadzą przede wszystkim instrumenty perkusyjne.

Klasyczne wykształcenie pianistów narzuca kompozycjom rygor formy, perkusiści zaś chętnie wprowadzają je w rejony zaskakujących improwizacji.

Te utwory mają momentami wręcz teatralną dramaturgię, są znacznie ciekawsze, oryginalniejsze od tych, w których rodzimy folklor wykorzystywali nasi jazzmani.

Członkowie Kwadrofonik należą zresztą do innego pokolenia, bliżej im do grup będących objawieniem ostatnich lat: Kapela ze Wsi Warszawa czy Psio Crew (także laureatów Nowej Tradycji). Każda z nich jest inna, ale wszystkie, bawiąc się konwencjami, potrafią tak odświeżyć naszą muzykę ludową, że brzmi intrygująco.