Drugi tydzień Festiwalu Beethovenowskiego przyniesie wiele emocji. Kto lubi koncerty z gwiazdami, powinien być usatysfakcjonowany, kto szuka muzycznych niespodzianek, też nie powinien narzekać.

W programie jest wiele utworów, których warszawska publiczność nigdy nie słyszała lub w stolicy prezentowano je przed laty. Należy do nich “Manon Lescaut” Pucciniego – jej ostatnie sceniczne wystawienie pamiętają najstarsi widzowie, którzy chadzali do Opery Warszawskiej, gdy ta miała siedzibę przy ul. Nowogrodzkiej, a było to prawie pół wieku temu.

Także sobotnie koncertowe wykonanie “Manon Lescaut” (Opera Narodowa, godz. 19.30) zapowiada się atrakcyjnie – główne partie odtwarzają wybitni włoscy śpiewacy Daniela Dessi (Manon) i Fabio Armiliato (kawaler des Grieux). Dyryguje zaś Miguel Gomez-Martinez.

Również w Operze Narodowej, ale w poniedziałek (godz. 19.30), wystąpi Orchestre Philharmonique de Monte Carlo. Dyryguje Yakov Kreizberg, solistą jest pianista Lars Vogt.

Piątkowy koncert (Filharmonia Narodowa, godz. 19.30) przygotowują nasza NOSPR oraz Chór Opery i Filharmonii Podlaskiej. W programie pierwsze polskie wykonanie “Humboldt Kantate” Mendelssohna. Nieznanym dziełem jest też opera “Der Berggeist” Spohra, której w Filharmonii Narodowej (godz. 19.30) posłuchamy w środę. Z Polską Orkiestrą Radiową i solistami przedstawi ją Łukasz Borowicz.

Stałym gościem festiwalu jest pianista Rudolf Buchbinder – tym razem zagra sonaty Beethovena w środę w Zamku Królewskim (godz. 17) oraz w czwartek w filharmonii (godz. 19.30).