Tradycyjnie będziemy odwiedzać je w Wielką Sobotę. W większości świątyń groby były gotowe już wczoraj.
Złamane przykazania
W katedrze polowej Wojska Polskiego przy ul. Długiej grób znajduje się w Kaplicy Katyńskiej. Jest skromny. Nie ma żadnych ozdób, tylko piaskowa mogiła, na której położono figurę Chrystusa. Gdzieniegdzie z piachu wyrastają bratki.
Uzupełnieniem całości jest monstrancja. – Celowo niczego nie przesłanialiśmy w kaplicy. Ona niesie tegoroczne przesłanie i ci wszyscy z Katynia, którzy oczekują na Zmartwychwstanie, może już dostąpili odkupienia – mówi ks. prałat Robert Mokrzycki, proboszcz katedry.
W bazylice św. Krzyża przy Krakowskim Przedmieściu na pierwszym planie jest Jezus Chrystus, a obok Jan Paweł II i Ewangelia. – Przyświecają nam dwa hasła: nie wstydzę się Ewangelii oraz nie wstydzę się Kościoła, który jest domem dla wiernych. Oni nie powinni się go wstydzić i robić wszystko, by ten Kościół był jak najlepszy – opowiada ks. Zygmunt Berdychowski, proboszcz parafii.
Grób tradycyjnie stanął w prawej nawie, w miejscu ołtarza ojczyzny.
Wielkie wrażenie robi grób w archikatedrze warszawskiej przy ul. Kanonii. Na pierwszym planie połamane tablice symbolizujące X Przykazań Bożych, a dalej tłum ludzi, w większości „białych kołnierzyków", którzy zmierzają do miasta.
Napis głosi: „Wybrali Barabasza. A ja?". – Współczesny człowiek odwraca się od Boga, od spraw duchowych, bo pociągają go rzeczy materialne, konsumpcyjne. Wydaje mu się, że jest panem siebie, niczego nie potrzebuje, a szczęście odnajdzie w blichtrze tego świata – opowiada ks. Bogdan Bartołd, proboszcz katedry. Przypomina, że Barabasz skupiony na swojej karierze wyrządził wiele zła i ludzie powinni o tym pamiętać.
Właściwa strona lustra
W kościele św. Aleksandra na pl. Trzech Krzyży co roku jest inny grób. W tym są ruchome postaci i lustro oraz symbole współczesnego świata, jak pieniądze czy Internet. – Pan Jezus powoduje przemianę ludzi, chcemy im przypomnieć, żeby byli po właściwej stronie, żeby myśleli nie tylko o sprawach doczesnych, ale także o tym, co czeka ich później. Chcemy, by znaleźli chwilę i zastanowili się, z którą z przedstawionych postaci się identyfikują – tłumaczy ks. Tadeusz Balewski, proboszcz parafii.
Lustra są też jednym z elementów w Grobie Pańskim w kościele św. Anny. Luster jest 10. Są na nich wypisane boże przykazania. A sama figura Chrystusa jest przykryta wycinkami z gazet. – Cały czas jesteśmy zasypywani informacjami z gazet, radia, telewizji, Internetu. To są wiadomości jednego dnia. Gubimy się w nich, zawracamy z drogi, po której prowadzi nas dekalog – mówi Jacek Siekierski, rektor kościoła.
Dodaje, że współczesny człowiek cały czas sprzedaje Chrystusa, często przy swoich wyborach grzeszy. – Te ręce, przez które przeciekają pieniądze, to mają pokazać. Wybieramy to, co chcemy zamiast Chrystusa, zapieramy się go – opowiada ks. Siekierski.
Zauważa też, że każde spotkanie z Chrystusem powinno chrześcijan przemieniać. – Ten grób pyta, co zrobiliśmy w ciągu naszego życia, czy nasze życie się poprawiło, czy idziemy drogą, która prowadzi donikąd –dodaje ks. Siekierski.
Uwagę przyciąga też grób w kościele środowisk twórczych na pl. Teatralnym. Przy wejściu są na nim rozrzucone narzędzia zbrodni Chrystusa, gwoździe, młotek, obcęgi. Jest korona cierniowa. A hasło przewodnie to: „Ja jestem Zmartwychwstanie i życie". To życie ma symbolizować strumień kwiatów, w których stoi monstrancja. – Nie ma żadnego przesłania. Wierni muszą sami je odczytać – mówi ks. Wiesław Niewęgłowski, duszpasterz środowisk twórczych.