Łobodziński przetłumaczył jako pierwszy w Polsce biografię Johna Coltrane'a. Dlaczego do tej pory nie powstała u nas książka o tym artyście? - Chyba po prostu nikt na to nie wpadł - mówił autor. - W ogóle źródłowych książek na temat jazzu nie ma w Polsce dużo. 

Może Polacy nie interesują się tak bardzo jazzem? - Myślę, że się interesują, natomiast nie wiedzą, że trzeba o nim też czytać - powiedział Łobodziński. Dodał, że z wywiadów z jazzmanami można się dowiedzieć bardzo dużo na temat tego gatunku muzyki, ale od strony duchowej.

- Coltrane to jest dusza, ale nie byłoby tej muzyki, bez tego co działo się we wnętrzu tego człowieka. Ogromna strata, że choroba go zabrała przedwcześnie - mówił Łobodziński. - W tym roku obchodzimy smutną 50. rocznicę jego śmierci, ale nie bądźmy pewni, czego by sobie nie życzył. Być może "upopowienia", ale mógłby być zainteresowany tematyką sampli - dodawał.

Jazz jest apolityczny? - Sytuacja, przed którą jazz był postawiony, była sytuacją polityczną. Jazz był przez ileś lat zakazany, był w katakumbach. Umówmy się, improwizacja to jest wyjście poza schemat, poza reguły - mówił Łobodziński.

Gość wydał też zbiór przetłumaczonych tekstów Boba Dylana, a co istotne, nie są ułożone chronologicznie. - Chciałem zobaczyć jak te teksty ze sobą gadają, gdy są ułożone tematycznie - powiedział Łobodziński. - Wszystko zaczyna się od rozliczenia z Ameryką, czy ze światem. Są teksty szydercze, które są inspirowane konkretnymi postaciami. Są też teksty miłosne, ale jest ich kilka grup, bo miłość może być szczęśliwa, może być gorzka, może być rozstaniem, a to może być przyjazne. Są utwory religijne. Chciałem uchwycić te tematy - wyjaśniał.