Reklama

Jędrzej Bielecki: Rosja jest jedynym zwycięzcą wojny irańskiej

Kreml zyskuje na konflikcie na Bliskim Wschodzie. Nie tylko może teraz eksportować ropę do Indii, ale też coraz mocniej wciąga Amerykę w bliskowschodni kocioł.
W lutym Rosjanie wydawali się w desperackiej sytuacji. Teraz Władimir Putin może bardziej optymistyc

W lutym Rosjanie wydawali się w desperackiej sytuacji. Teraz Władimir Putin może bardziej optymistycznie patrzeć w przyszłość.

Foto: REUTERS/Ramil Sitdikov/Pool

150 milionów dol. dziennie zarabia w tej chwili Rosja na wojnie nieopatrznie wywołanej przez Donalda Trumpa – wyliczył „The Financial Times”. To głównie wpływy ze sprzedaży rosyjskiej ropy Indiom. Amerykański prezydent jest tak zdesperowany z powodu skokowego wzrostu cen paliw, że zgodził się na zawieszenie tej części sankcji nałożonych na Moskwę. 

Czytaj więcej

Radosław Sikorski dla „Rzeczpospolitej”: Pomyślałem, że to ryzykowne, gdy bomby spadły na Teheran

Na razie chodzi o jeden kraj i 30 dni. Ale jest całkiem prawdopodobne, że sankcje zostaną zniesione na dłużej i Rosja będzie mogła handlować z większą liczbą krajów. Ale i bez tego Putin może też teraz liczyć na innego klienta: Chiny. Pekin nagle stracił dostęp do ropy z Bliskiego Wschodu, która miała dla niego znaczenie strategiczne. Nie wzgardzi więc rosyjską ofertą. Zacznie jej sprowadzać wielokrotnie więcej, niż do tej pory.

W lutym Rosjanie wydawali się w desperackiej sytuacji. Ich rezerwy walutowe szybko topniały, a cena ropy na rynkach międzynarodowych pikowała. W Moskwie obawiano się, że wkrótce możliwości finansowe dalszego prowadzenia wojny się skończą. Teraz Kreml może bardziej optymistycznie patrzeć w przyszłość. Będzie miał środki na finansowanie wojny w Ukrainie. 

Trump zrobi wszystko, aby zapobiec recesji w USA

Ale przynajmniej równie ważne jest dla Moskwy to, że Stany Zjednoczone mają coraz mocniej związane ręce na Bliskim Wschodzie. Zużywają tam amunicję w takim tempie, że wkrótce nie będą w stanie jej sprzedawać Europejczykom, którzy ją przekazywali Ukraińcom. A jak wynika z niedawnych doniesień „The Washington Post”, Rosjanie aktywnie pomagają Irańczykom zwalczać amerykańską inwazję, choćby nakierowując na odpowiednie cele ich drony. Ten układ może trwać bardzo długo, bo bez operacji lądowej Ameryka najpewniej nie zdoła ani otworzyć Cieśniny Ormuz i zakończyć narastający kryzys energetyczny, ani zmienić reżimu w Teheranie. 

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Giełdy krwawią, benzyna drożeje. Amerykanie wystawiają Trumpowi rachunek za wojnę

Trump jeszcze niedawno w ostrych słowach łajał Europejczyków za utrzymanie (resztek) importu rosyjskich nośników energii, przede wszystkim skroplonego gazu. Ale dziś amerykański prezydent kieruje się dokładnie tym samym, co Europa. Priorytetem jest dla niego maksymalnie szybkie obniżenie cen ropy, aby gospodarka USA, której tempo wzrostu w IV kw. zwolniło do 0,7 proc. PKB w ujęciu rocznym, nie weszła w recesję tuż przed wyborami do Kongresu w listopadzie. Wówczas demokraci przejęliby kontrolę nad jedną lub obiema izbami parlamentu, jeszcze bardziej ograniczając pole manewru Donaldowi Trumpowi.  

Komentarze
Bogusław Chrabota: Jak wziąć pieniądze na zbrojenia z NBP? Są sposoby
Materiał Promocyjny
Franczyza McDonald’s – Twój własny biznes pod złotymi łukami!
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Komentarze
Michał Szułdrzyński: Ustawa o SAFE testem dla Karola Nawrockiego. Prezydent wybrał
Komentarze
Bogusław Chrabota: Koniec pseudokohabitacji Nawrockiego i Tuska
Komentarze
Jacek Nizinkiewicz: W sprawie SAFE Karol Nawrocki posłuchał się Jarosława Kaczyńskiego, nie generałów
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama