Reklama

Amerykański kwartet Sex Mob wykona muzykę z filmów Felliniego

Amerykański kwartet Sex Mob wystąpi w poniedziałek w warszawskim Studiu im. W. Lutosławskiego. Zagra tematy z filmów Federico Felliniego.
Amerykański kwartet Sex Mob wykona muzykę z filmów Felliniego

Foto: materiały prasowe

Płyta „Cinema, Circus & Spaghetti — Sex Mob Plays Fellini: The Music of Nino Rota” ukazała się dwa lata temu, ale to ciągle najnowszy album nowojorskiej formacji, na której czele stoi trębacz Steven Bernstein. Na saksofonach: altowym i barytonowym gra Briggan Krauss, na basie Tony Scherr, na perkusji i wibrafonie Kenny Wollesen.

Aby urozmaicić swój repertuar i brzmienie, Steven Bernstein wybrał trąbkę typu slide, zwaną także puzonem sopranowym. Było to dwadzieścia lat temu w klubie Knitting Factory w Nowym Jorku. Żeby rozdzielić swoją dotychczasową działalność od tej ze slide trumpet w dłoni, utworzył zespół Sex Mob. Znaleźli się w nim automatycznie wymienieni wyżej rezydenci klubu.

- Kiedy byłem nastolatkiem, tańczyliśmy do muzyki zespołów Parliament i Funkadelic. Chciałem, by mój nowy zespół grał w tym duchu — mówił Bernstein w jednym z wywiadów. — Nazwa Sex Mob to gra słów. Efekt mojej dezaprobaty dla nazwy Slide Trumpet Quartet, którą chciano umieścić na plakacie naszego pierwszego koncertu. Zaproponowałem Slide Mob, a ktoś podpowiedział — dlaczego nie Sex Mob. Dlaczego nie? – pomyślałem — w końcu mam obsesję na punkcie seksu.

W 1998 r. ukazał się debiutancki album – „Din of Inequity”. Kolejne płyty, na których pojawiali się zaproszeni goście, budowały markę Sex Mob — zespołu, który ma oryginalne brzmienie, a jego muzycy potrafią gwałtownie przejść od freejazzowych improwizacji do melodyjnych i rytmicznych tematów. Dziś Sex Mob jest jedną z najciekawszych amerykańskich formacji jazzowych.

Album „Sex Mob Plays Fellini: The Music of Nino Rota” powstał z inspiracji filmami włoskiego reżysera i jego sentencją: „Moje filmy, jak moje życie, obracają się wokół cyrku, spagetti, seksu i kina”. Steven Bernstein przygotował oryginalne aranżacje kompozycji Roty do filmów: „Amarcord”, „Giulietta i duchy”, „La Strada”, „Wałkonie” oraz „Słodkie życie”. Jednak o oryginalnym brzmieniu muzyki znanej z filmów Federico Felliniego zadecydowały intrygujące improwizacje członków grupy Sex Mob, ich poczucie humoru i swoboda, z jaką podeszli do kompozycji Nino Roty.

Reklama
Reklama

Steven Bernstein zainteresował się nimi po wysłuchaniu albumu Hala Willnera „Amarcord Nino Rota” z udziałem m.in. Wyntona i Branforda Marsalisów, Carli Bley i Billa Frisella. Willner, amerykański producent muzyki filmowej, wielokrotnie zapraszał trębacza na sesje swoich eklektycznych albumów. Bernstein nagrał już wcześniej płytę z muzyką filmową „Sex Mob Does Bond” z kompozycjami Johna Barry’ego do przygód agenta 007.

Jak i poprzednio, tak i teraz ekscentryczne improwizacje Nowojorczyków przeplatają się z łatwo wpadającymi w ucho, lirycznymi filmowymi melodiami. Fantazja Nino Roty, wizje Federico Felliniego, pomysłowe aranżacje Stevena Bernsteina i błyskotliwa wirtuozeria kwartetu Sex Mob gwarantują interesujący wieczór z zaskakującą muzyką.
Początek koncertu w Studiu Radiowym im. Witolda Lutosławskiego o godz. 20 w poniedziałek 23 marca.

Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Kultura
Sześcioro Polaków zaśpiewa w szukającej oszczędności Metropolitan
Kultura
Największy mecenas kultury i sportu
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Kultura
Słowacki Trenczyn Europejską Stolicą Kultury 2026
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama