W środę niezależne polskie media publikują treść listu otwartego do premiera Rzeczypospolitej Polskiej i liderów ugrupowań politycznych, w którym nadawcy i wydawcy wyrażają protest przeciwko podatkowi od reklam, który określają mianem "haraczu", którego celem jest ograniczenie wolności mediów. Treść listu publikuje też "Rzeczpospolita". Strona główna rp.pl została do północy zastąpiona informacją o proteście mediów.

"Washington Post" pisze, że kilkadziesiąt organizacji medialnych w Polsce opublikowało list do polskich władz, w którym nowy podatek został określony mianem "skandalicznego" obciążenia niezależnej prasy.

Dziennik cytuje zdania, które pojawiły się na stronie głównej "Gazety Wyborczej" ("W tym miejscu powinna być nasza treść") oraz na ekranie Polsatu ("Tu powinien być wasz ulubiony program").

"Washington Post" pisze, że podatek ma wynosić do 15 proc. przychodów z reklam, a pieniądze - według deklaracji rządu - mają być przeznaczane na ochronę zdrowia i inne kluczowe sektory, które ucierpiały w związku z pandemią koronawirusa SARS-CoV-2.

"Ale pojawia się, gdy rząd PiS jest oskarżany o pozbawianie niezależności instytucje państwa" - zaznacza dziennik.

"Washington Post" przypomina następnie o sporze między Polską a UE o reformę sądownictwa, która - zdaniem Brukseli - zagraża niezależności sądów. Odnotowuje też, że w indeksie wolności prasy przygotowywanym przez organizację Reporterzy bez Granic Polska od 2015 roku spadła z 18 na 62. miejsce.

Artykuł w amerykańskim dzienniku kończy się słowami z listu otwartego publikowanego przez polskie media do premiera i przywódców partii politycznych, w którym nowy podatek nazywany jest "haraczem".