Reklama
Rozwiń
Reklama

Podlasie zszokowane tragedią

W niewielkiej wsi Grodzisk nikt nie spodziewał się tłumu dziennikarzy. I to z powodu takiej makabry

Aktualizacja: 09.09.2008 05:03 Publikacja: 08.09.2008 22:03

– Nie mam nic do powiedzenia – usłyszeli wczoraj dziennikarze. 21-letnia jasnowłosa kobieta tylko na chwilę uchyliła drzwi zadbanego domu na skraju wsi.

W ubiegłym tygodniu opowiedziała policjantom z Siemiatycz o dramacie, jaki zgotował jej ojciec. 45-letni Krzysztof B. miał ją gwałcić i zmusić do urodzenia dwójki dzieci.

W lutym 2005 r. we wrocławskim szpitalu przyszedł na świat pierwszy z chłopców, w styczniu 2007 r. w Siemiatyczach urodził się jego brat. W obu przypadkach kobiecie przy porodzie towarzyszył ojciec. Jak stwierdziła, pod jego presją zostawiła dzieci w szpitalu i zrzekła się do nich praw.Mieszkańcy Grodziska, gdzie ostatnio mieszkała rodzina, są wstrząśnięci. – To dla nas szok absolutny. Okropny dramat – mówi Lucjan Sak, jeden z najbliższych sąsiadów. – Rodzina niby normalna, ale ten ojciec jakiś taki był... Coś w nim było nie tak.

Krzysztof B. przyjechał do Grodziska dwa lata temu z Wrocławia. Z żoną, córką i synem zamieszkał na końcu wsi. Pracował dorywczo, czasem pomagał blacharzom w warsztatach samochodowych.

– Czasem do sklepu przychodził sam, czasem zakupy robiła żona. Ale nie zauważyłem, żeby córka była w ciąży – mówi pan Jan, klient miejscowego sklepu spożywczego. – Do alkoholu go nie ciągnęło – podkreśla.

Reklama
Reklama

Sławomir Prokopiuk, zastępca sołtysa, mówi, że mężczyznę zna przelotnie: – Spokojny był. Ale nie miał tutaj przyjaciół. Jak się spotkaliśmy, wymiana zdań kończyła się na „dzień dobry”.

Wójt gminy Antoni Tymiński zdradza, że pracownicy socjalni od dłuższego czasu interesowali się rodziną przyjezdnych. – Ich syn przychodził do szkoły zaniedbany, brakowało mu przyborów, więc zaczęliśmy im pomagać. Przy okazji jednej z wizyt pracownik nabrał podejrzeń, że coś jest nie tak. Kilka razy sugerował córce, by porozmawiała z policją. Długo nie dawała się przekonać, ale widać w końcu się odważyła – mówi „Rz”.

Bogdan Lach, psycholog śledczy z Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach, uważa, że gehennę kobiety można było zakończyć wcześniej. – Jednym z powodów, dla których takie sprawy mogą trwać, jest ludzka obojętność. Sąsiedzi, rodzina, wreszcie lekarze odbierający poród musieli coś niepokojącego zauważyć. Zawsze gdy są jakieś podejrzenia, że dochodzi do wykorzystywania seksualnego, powinniśmy, nawet anonimowo, zawiadomić policję – apeluje.

Z relacji, jaką poszkodowana podała policji, wynika, że pierwszy raz ojciec ją zgwałcił, kiedy miała niespełna 15 lat.

Wczoraj sąd aresztował mężczyznę. – Ta decyzja pokazuje, że materiał dowodowy jest mocny – mówi „Rz” Andrzej Ryński, komendant powiatowy policji w Siemiatyczach.

—ceg, graż, współpraca Karol Zienkiewicz, „Dziennik Wschodni”

Reklama
Reklama

Matka gwałconej dziewczyny

Rz: Od kiedy pani wiedziała o tym, co się dzieje w domu?

Matka:

Ja wiem od dawna, ale nie mogłam powiedzieć. Byłam zastraszana przez męża.

Córka również?

Tak

Reklama
Reklama

A pani wiedziała, że córka była dwa razy w ciąży?

Tak, wiedziałam.

I jak pani reagowała?

A jak miałam reagować, jak byłam zastraszana. Po prostu się z tym pogodziłam, co miałam robić?

Dlaczego, teraz zdecydowała się pani zgłosić na policję?

Reklama
Reklama

Bo tego było już po prostu za dużo. Córka nie mogła tego nerwowo i psychicznie wytrzymać.

A co się stało z dziećmi, które córka urodziła?

Zostały w szpitalu.

Interesowaliście się potem losem tych dzieci?

Córka je oddała i po prostu w szpitalu zostały.

Reklama
Reklama

Dlaczego nikt nie zauważył ciąży?

Bo myśmy nigdzie nie chodziły. Tyle tylko, co żeśmy wychodziły do sklepu.

Jak byłyście zastraszane?

Mąż nas zastraszał, że jak to wyjdzie na jaw, to stracimy życie.

rozmowa pochodzi z portalu TVN 24

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Kraj
Dokąd jeździł Rafał Trzaskowski? Zestawienie podróży służbowych prezydenta Warszawy
Warszawa
Pierwsze podsumowanie warszawskiego programu „Bezpieczna Noc”
Kraj
Pociągi pełne sygnału. PKP Intercity stawia na Internet i wygodę pasażerów
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama