Reklama

Kampania Palikota znów prześwietlana

Opozycja chce, by inspekcja skarbowa sprawdziła wpłaty na kampanię wyborczą posła PO w 2005 r.

Aktualizacja: 08.04.2009 05:50 Publikacja: 07.04.2009 12:15

Janusz Palikot

Janusz Palikot

Foto: Fotorzepa, MW Michał Walczak

Dlaczego koza nie została prezydentem Lublina? Bo nie słuchałaby się Janusza Palikota – to ostatnio jeden z najpopularniejszych dowcipów opowiadanych przez lubelskich polityków.

Przytoczył go na swojej stronie internetowej miejski radny Michał Widomski (do grudnia był w klubie PO, obecnie niezrzeszony). W ten sposób zareagował na ujawnioną przez „Rz” sprawę zatrudnienia w urzędzie miasta osób, które cztery lata temu – jako studenci – wpłacali nawet po kilkanaście tysięcy złotych na kampanię Palikota.

Potem część z nich dostała kierownicze stanowiska w lubelskim ratuszu, na którego czele stoi Adam Wasilewski z PO.

– To kompromitacja prezydenta Lublina, który jest całkowicie uzależniony od woli Palikota – mówi „Rz” Widomski.

– To insynuacje i pomówienia – ripostuje Wasilewski i zapewnia, że o przyjęciu tych osób do pracy zdecydowały kwalifikacje.

Reklama
Reklama

Jeszcze w tym miesiącu minister sprawiedliwości Andrzej Czuma na nadzwyczajnym posiedzeniu Sejmowej Komisji Sprawiedliwości ma przedstawić posłom przebieg prokuratorskiego śledztwa w tej sprawie. – Chcemy się dowiedzieć, czy nie wywierano nacisków na prokuratorów – mówi wiceprzewodniczący komisji poseł PiS Arkadiusz Mularczyk.

– Minister powinien w trybie nadzoru wszcząć kontrolę tego śledztwa – dodaje jego klubowy kolega Andrzej Dera, który dziś złoży wniosek w tej sprawie.

Śledztwo prowadziła Prokuratura Okręgowa w Radomiu. Ustaliła, że jeden z najbliższych współpracowników Palikota Krzysztof Łątka (dziś jest dyrektorem w Urzędzie Miasta w Lublinie) wpłacił na kampanię posła, przez podstawionych ludzi, 84 tys. zł i przekroczył dopuszczany dla jednej osoby limit wpłat (wtedy wynosił 21 225 zł). To wykroczenie, które się przedawniło, dlatego w lutym śledztwo zostało umorzone.

Posłowie PiS zwrócili się też do Generalnego Inspektoratu Kontroli Skarbowej. – Należy prześwietlić majątki studentów, którzy wpłacali pieniądze na kampanię posła Palikota, bo gołym okiem widać, że coś jest nie tak – uważa Mularczyk.

Ujawnioną przez „Rz” sprawą zainteresowało się Centralne Biuro Antykorupcyjne, co opisała „Gazeta Wyborcza”. – Analizujemy informacje, które do nas dotarły – mówi Temistokles Brodowski, rzecznik CBA.

Sprawa finansowania kampanii Palikota może też się odbić na koalicji PO – PiS w radzie miasta w Lublinie. PiS ma 16 z 31 radnych i może zablokować każdą uchwałę. Jak dowiedziała się „Rz”, w przyszłym tygodniu radni PiS zażądają odejścia Krzysztofa Łątki z urzędu. Stawką ma być wyjście z koalicji.

Reklama
Reklama

Poseł PO może mieć też inne kłopoty. Wczoraj poseł Tomasz Dudziński (PiS) zaapelował do prokuratora generalnego, by wszczął przeciwko niemu postępowanie w sprawie obrazy uczuć religijnych. Chodzi o wypowiedź Palikota, że można się upić „na Buddę i na Chrystusa”.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Kraj
Czy Polskę 2050 w Warszawie czeka podział? Reakcje na wojnie na górze
Kraj
„Rzecz w tym”: Nowe Centrum, stara próżnia? Polityczna układanka po rozpadzie Polski 2050
Warszawa
Rekordowa cena za metr kwadratowy zapłacona. Gdzie jest granica?
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama