Reklama
Rozwiń
Reklama

Bój o kasę na ambasady

MSZ chce dostać na remont polskich placówek pół miliarda złotych w ciągu pięciu lat – dowiedziała się „Rz”. Nie stać nas, jest kryzys – odpowiada resort finansów

Publikacja: 13.01.2010 02:18

Polska ambasada w Moskwie

Polska ambasada w Moskwie

Foto: Fotorzepa, Raf Rafał Guz

W pierwszej kolejności należałoby wyremontować ambasady w Berlinie, Mińsku i Moskwie – uważa Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

A parlamentarzyści opozycji alarmują, że sytuacja niektórych polskich placówek jest dramatyczna.

– Nasza ambasada w Moskwie mieści się w starym budynku, który trudno uznać za reprezentacyjny – mówi Tadeusz Iwiński, poseł SLD.

– W Berlinie mamy piękny budynek, który jest niewykorzystywany, ponieważ wymaga gruntownego remontu, polska flaga mogłaby powiewać tuż obok Bramy Brandenburskiej. A nasza dyplomacja urzęduje w budynku na peryferiach, położonym gdzieś w połowie drogi między centrum Berlina a Poczdamem – dodaje Karol Karski, wiceszef Sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych z PiS.

[wyimek]Dziwi mnie, że rząd oszczędza na dyplomacji - Paweł Kowal, europoseł PiS[/wyimek]

Reklama
Reklama

Problem w tym, że resort finansów od pół roku odmawia pieniędzy na remonty ambasad. Uważa, że pół miliarda to zbyt dużo.

„W obecnej trudnej sytuacji finansów publicznych stanowiłoby znaczne obciążenie dla budżetu państwa i w konsekwencji wiązałoby się z koniecznością ograniczenia realizacji innych istotnych zadań. W związku z powyższym należałoby rozważyć możliwość ograniczenia zakresu planowanych inwestycji (budowa wyłącznie obiektów zapewniających niezbędne warunki do prawidłowej realizacji zadań)” – czytamy w stanowisku Ministerstwa Finansów.

MSZ nadal walczy o pieniądze. – Trwają rozmowy w tej sprawie – zapewnia rzecznik Paszkowski.

– Ten rząd dużo mówi o naszym wizerunku za granicą – zwraca uwagę eurodeputowany PiS Paweł Kowal. – Pierwszym ruchem powinno być właśnie sprawienie, by nasze ambasady wyglądały przyzwoicie. Dziwi mnie maniera naszego rządu, który oszczędza na dyplomacji.

Krzysztof Lisek, eurodeputowany PO, odpowiada: – Nie jest prawdą, że oszczędzamy na dyplomacji, Polska właśnie kończy inwestycję w Brukseli. W Waszyngtonie kupiła nową rezydencję dla ambasadora, dzięki czemu podczas spotkań tynk nie będzie spadał z sufitu na dyplomatów. Żeby jednak skutecznie budować i remontować, potrzebne jest planowanie w dłuższej niż roczna perspektywie. Stąd propozycja wieloletniego planu.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Kraj
Dokąd jeździł Rafał Trzaskowski? Zestawienie podróży służbowych prezydenta Warszawy
Warszawa
Pierwsze podsumowanie warszawskiego programu „Bezpieczna Noc”
Kraj
Pociągi pełne sygnału. PKP Intercity stawia na Internet i wygodę pasażerów
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama