Reklama
Rozwiń
Reklama

Mann zniknie z anteny?

Czy znani prezenterzy mogą prowadzić audycje bez karty mikrofonowej

Aktualizacja: 05.02.2010 02:55 Publikacja: 04.02.2010 20:57

NIK wytknęła Polskiemu Radiu, że Wojciech Mann prowadził audycje bez uprawniającej do tego karty mik

NIK wytknęła Polskiemu Radiu, że Wojciech Mann prowadził audycje bez uprawniającej do tego karty mikrofonowej

Foto: Forum, Maciej Skawiński MS Maciej Skawiński

Kto bez karty mikrofonowej prowadził audycje w Polskim Radiu? Takiej informacji zażądali od biura kadr kontrolerzy NIK. Okazuje się, że zdobywanych podczas egzaminu przed radiową komisją kart, które np. pozwalają na prowadzenie własnych programów czy serwisów informacyjnych, nie miało tylko pięć osób. Ale ich nazwiska to już spore zaskoczenie, bo to najbardziej rozpoznawalne głosy Polskiego Radia: Wojciech Mann, Piotr Metz, Marcin Kydryński, Jan Ptaszyn Wróblewski i Krzysztof Skowroński.

Tacy dziennikarze muzyczni jak Metz czy Kydryński pojawiają się w radiu od 20 lat (Metz w stacjach komercyjnych i Trójce, a Kydryński tylko w tej ostatniej). A od co najmniej 40 lat z Programem III Polskiego Radia współpracuje Wojciech Mann.

– Może nie nadaję się do radia po tylu latach pracy – mówi "Rz" Mann. – Pamiętam, że na początku pracy otrzymałem kartę mikrofonową, i to najwyższej kategorii, co pozwalało prowadzić nawet wiadomości. Ale rzeczywiście, jest ona bardzo stara.

Kontrolerzy NIK chcieli wiedzieć, kto i dlaczego prowadził audycje bez karty mikrofonowej w latach 2006 – 2009. Wszystkie osoby, które znalazły się na tej liście, były lub są związane z Trójką. – Nie wymagałem karty mikrofonowej od takich ludzi jak Wojciech Mann czy Piotr Metz, którzy za zasługi dla Polskiego Radia otrzymali w nagrodę Złote Mikrofony – zaznacza Krzysztof Skowroński, były szef Trójki. – Karty mikrofonowe mogą być w radiu publicznym przyznawane, ale należy je stosować w sposób odpowiedni. Trudno, żeby od ludzi z kilkudziesięcioletnim doświadczeniem radiowym wymagać zdawania egzaminów.

Skowroński podkreśla, że sam nie zdawał takiego egzaminu, ale też nikt go o takim wymogu nie informował (zapis o kartach mikrofonowych znajduje się w wewnętrznych przepisach Radia). Stacja wyjaśniała kontrolerom NIK, że w spółce jest procedura, która umożliwia prowadzenie audycji bez karty największym gwiazdom eteru.

Reklama
Reklama

– To byłoby niewiarygodnie głupie, gdyby takie osobowości radiowe jak Wojciech Mann ponosiły jakieś konsekwencje, bo nie zdały egzaminu na kartę – komentuje Jacek Sobala, obecny szef Trójki. – Ale skoro wymagają tego urzędnicy, to będę teraz trzymał kciuki, żeby panu Wojtkowi powiodło się na egzaminie – dodaje żartobliwie.

Prezes radia Jarosław Hasiński nie chce komentować informacji dotyczących kontroli.

Początkowo NIK miała zakończyć pracę w Radiu 12 lutego, ale już wiadomo, że może się to przedłużyć o kilka tygodni.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
ekologia
Co dalej ze Strefą Czystego Transportu w Warszawie? Radni nie są przekonani
Kraj
Dokąd jeździł Rafał Trzaskowski? Zestawienie podróży służbowych prezydenta Warszawy
Warszawa
Pierwsze podsumowanie warszawskiego programu „Bezpieczna Noc”
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama