Reklama

Czy wstrzymają karę dla skazanego za gwałt w Anglii

W Anglii zapadł prawomocny wyrok. Polska nie może wstrzymać kary – mówi rzecznik prokuratora generalnego

Aktualizacja: 20.12.2010 03:02 Publikacja: 20.12.2010 03:00

Czy wstrzymają karę dla skazanego za gwałt w Anglii

Foto: Fotorzepa, Krzysztof Lokaj

Skierowanie wniosku do prokuratora generalnego o wstrzymanie kary dla Jakuba Tomczaka zapowiedzieli jego adwokaci. To efekt zarzutów wobec lekarza, który dostarczył sądowi kluczowego dowodu w sprawie gwałtu, jakiego miał dopuścić się Polak – próbek DNA z ciała ofiary. Jak napisały w sobotę,, Rz” i „Gazeta Wyborcza”, postępowanie przeciwko dr. Imrannowi Jhetamowi prowadzi General Medical Council, odpowiednik polskiej Naczelnej Izby Lekarskiej.

Zarzuty dotyczą jego działań w dniu, w którym znaleziono ofiarę gwałtu. Według relacji lokalnej gazety z Exeter lekarz przyznał, że nie przeprowadził jej badania z należytą starannością, m.in. nie pobrał próbek DNA z miejsc intymnych.

Czy zrobił to później? Z przywołanych przez gazetę zeznań Jhetama to nie wynika. W aktach sprawy jest wprawdzie protokół badania noszący datę 25 lipca (dwa dni po gwałcie), ale adwokaci Tomczaka i tak mają wątpliwości. – Lekarz unikał policji, protokół zeznań podpisał dopiero w październiku tego roku, a z badania próbek wynikało, że nie ma zgodności co do jednej cechy – wylicza Mariusz Paplaczyk, jeden z obrońców Tomczaka. Dodaje, że na miejsce próbki rzekomo pochodzącej z ciała kobiety mogła zostać podłożona inna. – A nawet jeśli tak się nie stało, to tak długa zwłoka w badaniu powoduje, że wyniki stają się niewiarygodne – mówi.

GMC nie komentuje sprawy do czasu jej rozstrzygnięcia.

Tymczasem prawnicy Tomczaka przygotowują się do złożenia apelacji w angielskim sądzie. Zamierzają też wymóc działania na przedstawicielach Polski. Powołują się na rozdział 59. kodeksu postępowania karnego, który mówi, że sąd oraz prokurator generalny mogą wstrzymać wykonanie kary, jeśli istnieją szczególnie ważne powody przemawiające za ułaskawieniem. Jednak reakcje są bardzo ostrożne.

Reklama
Reklama

– W tej sprawie zapadł prawomocny wyrok – podkreśla Mateusz Martyniuk, rzecznik prokuratora generalnego. – Nie ma najmniejszych podstaw ku temu, by prokurator generalny doprowadził do wstrzymania kary. Ale oczywiście, jeśli taki wniosek do nas wpłynie, zajmiemy oficjalne stanowisko.

W podobnym tonie wypowiada się Joanna Dębek, rzeczniczka Ministerstwa Sprawiedliwości: – Na razie docierają do nas wyłącznie doniesienia medialne. W związku z tym trudno zajmować jakiekolwiek stanowisko w tej sprawie. Zwłaszcza że jest ona niezwykle skomplikowana. Mamy do czynienia z osobą skazaną w Wielkiej Brytanii.

– Poczekajmy na wyjaśnienie wszelkich wątpliwości – mówi Andrzej Dera, poseł PiS z Sejmowej Komisji Sprawiedliwości. – Zakładam, że Brytyjczycy mają procedury regulujące sposób postępowania w takich przypadkach. Sprawa wymaga raczej skutecznego działania adwokatów niż polskiego państwa.

Ryszard Kalisz (SLD), szef Sejmowej Komisji Sprawiedliwości: – W tej sprawie od początku było zbyt dużo wątpliwości. Prezydent powinien je przeciąć i skorzystać z prawa łaski.

Wniosek o ułaskawienie rodzina Tomczaka wysłała jeszcze do prezydenta Lecha Kaczyńskiego, ale sprawa na razie utknęła w martwym punkcie.

– Od początku wierzyliśmy, że Kuba jest niewinny, a ostatnie informacje tylko to potwierdzają – mówi Lidia Tomczak, matka skazanego. – Ale czy to oznacza, że syn wyjdzie z więzienia?

Reklama
Reklama

Jakuba Tomczaka oskarżono o napaść i gwałt na 48-letniej Brytyjce Jane H. Na początku 2008 r. sąd w Exeter skazał go na karę podwójnego dożywocia. Wyrok odsiaduje w Polsce. Polak nigdy nie przyznał się do winy.

Ofiara napaści do końca nie umiała sobie przypomnieć okoliczności zdarzenia. Zmarła kilka miesięcy temu.

[ramka][srodtytul]Współpraca policji[/srodtytul]

Ponad połowa z 4 tys. wniosków o ekstradycję złożonych w brytyjskiej policji pochodzi z Polski. Chodzi o wnioski składane w trybie europejskiego nakazu aresztowania. Jak pisze „Sunday Telegraph”, niektóre są błahe i dotyczą np. kradzieży czekolady. W całej UE złożono ich prawie 15 tys., najwięcej właśnie w Wielkiej Brytanii oraz Hiszpanii (ponad 1600). [/ramka]

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Warszawa
Rekordowa transakcja w Warszawie. 26 mln zł za trzy apartamenty przy Anielewicza
Kraj
Znieważyli policjantów, a teraz ich przepraszają
Kraj
Odwilż opanuje Polskę. Możliwe wzrosty poziomu wód
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama