Reklama
Rozwiń
Reklama

Serialowe rozwiązania

Dla aktorki to na pewno cudowne zdarzenie. Dla nas problem, z którym musimy sobie poradzić – tak o ciąży na planie mówią producenci. A jak sobie z nią radzą?

Publikacja: 03.11.2011 14:20

Serialowe rozwiązania

Foto: materiały prasowe

Monika Milewska wyjechała do Las Vegas. Będzie się tam boksować z przeszłością. Ewa Drawska pozwoli hulać po hali uczuć innej bohaterce. Kasia Górka od kilku tygodni żyje przed kamerą tak, by jej ekranowych perypetii wystarczyło na jak najwięcej odcinków.

Monika, Ewa i Kasia to bohaterki, które producentom seriali – „Prosto w serce", „Szpilki na Giewoncie" i „Barwy szczęścia" – właśnie teraz pokrzyżowały zdjęciowe plany. Ale grające te postaci Anna Mucha, Magdalena Schejbal i Katarzyna Glinka nie są pierwszymi aktorkami, które zdecydowały się połączyć macierzyństwo z pracą w wieloodcinkowej produkcji. Lista podobnych przypadków jest długa, więc polscy realizatorzy zdążyli już przećwiczyć parę pomysłów na wpasowanie ciąży w produkcyjny cykl.

Tonowanie na ekranie

Problem pierwszy: jak ciążę ukryć? Niektóre z rozwiązań są oczywiste i na tyle czytelne, że nawet widz niewertujący na co dzień plotkarskich rubryk dostrzega zbliżającego się bociana.

Kiedy pierwszoplanowa postać, do tej pory niezwykle aktywna i eksponująca swoje walory w najprzeróżniejszych sytuacjach, zaczyna preferować spokojne zajęcia, gdy coraz częściej filmowana jest z bliska i mniej się na ekranie pokazuje w negliżu i dopasowanych strojach, w głowie niejednego fana zapala się czerwona lampka. Napięcie rośnie też na planie.

Reklama
Reklama
Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Warszawa
Pierwsze podsumowanie warszawskiego programu „Bezpieczna Noc”
Kraj
Pociągi pełne sygnału. PKP Intercity stawia na Internet i wygodę pasażerów
Kraj
Pomnik marszałka Focha stanie w Warszawie
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama