Reklama

Jak święta, to po chrześcijańsku

Wiadomość o końcu polskiego katolicyzmu jest zdecydowanie przedwczesna – mówi ekspert z UKSW, komentując najnowsze wyniki badań religijności

Publikacja: 06.04.2012 02:22

Jak święta, to po chrześcijańsku

Foto: Fotorzepa, Pio Piotr Guzik

68 proc. Polaków deklaruje, że bierze udział w obchodach Triduum Paschalnego. Jeszcze więcej, bo aż 91 proc., że przestrzega postu w Wielki Piątek.

Tak wynika z opublikowanego w ostatnich dniach sondażu CBOS, przeprowadzonego w połowie marca.

74 proc. badanych (badanie przeprowadzono na 1015-osobowej próbie dorosłych Polaków) deklarowało, że przed Wielkanocą przystąpi do spowiedzi, 66 proc. – że weźmie udział w rekolekcjach, ponad połowa – że stara się uczestniczyć w Drodze Krzyżowej.

Polacy, przynajmniej w okresie Wielkiego Postu i Wielkanocy, okazują się bardzo religijni.

Dr Sławomir Sowiński, Instytut Politologii Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego:

Reklama
Reklama

Na początku Wielkiego Tygodnia sam widziałem w kilku warszawskich świątyniach długie kolejki do konfesjonałów, w których na pierwszy rzut oka przeważali ludzie młodzi i w średnim wieku.

Ale nie raz słyszymy o spadku liczby osób regularnie praktykujących.

– Nasza wiara w dużej mierze jest tradycyjna, związana z obyczajami. Tradycja przeżywania świąt nie uległa takiej indywidualizacji, jak mogłoby się wydawać.

Jednocześnie wyniki CBOS ukazują ogromne duchowe potrzeby Polaków. Pokazują tęsknotę religijną: za odnowieniem, za lepszą formą życia, za lepszym obrazem siebie, za transcendencją, która wyraża się podczas świąt. Jest to dobra wiadomość dla Kościoła, którą powinien wykorzystać duszpastersko. Chodzi o to, aby tęsknota religijna okresu świątecznego rozlała się na cały rok.

Tymczasem gdyby wiadomości o Kościele i o religijności Polaków czerpać jedynie z kilku tygodników, to wniosek byłby taki, że Polacy odeszli albo odchodzą od wiary. I wyłącznie krytykują Kościół, który do niczego nie jest im potrzebny.

– Wiadomość o końcu polskiego katolicyzmu jest zdecydowanie przedwczesna, a diagnozy kryzysu Kościoła są przesadzone.

Reklama
Reklama

Badania CBOS pokazują, że dla dużej części Polaków Kościół katolicki to nie opresywna władza walcząca o rząd ich dusz, ale – jak pisał ponad 30 lat temu ks. Józef Tischner – zwyczajny wiatrak mielący mąkę na chleb dla tych, co nie samym chlebem żyją.

Wydaje się, że znaczna część Polaków szuka w Kościele zupełnie czego innego niż wiele mediów. Większość z nich nie szuka sensacji, afer, napięć czy animozji, ale tego, co w logice współczesnych mediów nieciekawe, nieistotne bądź niewidzialne, czyli odpowiedzi na fundamentalne pytanie: jak i po co żyć? Jak kochać najbliższych, jak zmieniać się na lepsze, jak akceptować to, co w życiu nieuchronne.

A zatem opinie dużej części mediów i społeczeństwa na temat wiary, ale i Kościoła, którego działalność pozytywnie ocenia 61 proc. Polaków, się rozchodzą?

– Rozdźwięk między dość negatywnym obrazem Kościoła w mediach a deklarowanymi w badaniach praktykami religijnymi Polaków wynika z powierzchowności mediów i głębokości przeżyć religijnych Polaków. Dla dużej części społeczeństwa religia i doświadczenie religijne pozostają ciągle ważnym punktem życiowego odniesienia. Dużo ważniejszym i trwalszym od zmieniających się tendencji politycznych czy kulturowych.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Warszawa
Rekordowa cena za metr kwadratowy zapłacona. Gdzie jest granica?
Kraj
„Rzecz w tym”: PiS gubi radykalizacja? Kulisy wojny o duszę prawicy
Kraj
Lotnisko Chopina bije rekordy. Pasażerowie szturmują bramki, a port szykuje się do rozbudowy
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama