Reklama

Były szef stołecznej policji zatrzymany

Jacek O., były komendant warszawskiej policji, podejrzany jest o płatną protekcję. Po wpłaceniu kaucji został wypuszczony na wolność

Publikacja: 27.06.2013 17:04

Były szef stołecznej policji zatrzymany

Foto: Fotorzepa, Jak Jakub Ostałowski

Do zatrzymania doszło we wtorek rano. Byłego policjanta zatrzymali funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego na zlecenie Prokuratury Apelacyjnej w Lublinie, która prowadzi śledztwo w tzw. sprawie paliwowej. Dotyczy ono grupy przestępczej, która wprowadzała do obrotu nielegalne paliwo.  Grupa sprowadzała z zagranicy olej smarowy sprzedając go jako napędowy, a później unikała płacenia VAT. Z ustaleń śledczych wynika, że na działalności tej grupy państwo straciło blisko 50 mln zł. Jak ustalili prokuratorzy, przestępcy mieli trzy bazy paliwowe. Jedna z nich, gdzie było 11 zbiorników po 100 tys. litrów (mogli tam przechowywać milion litrów paliwa), mieściła się na Mazowszu. Baza ta nie spełniała norm ekologicznych. – Powinna mieć odpowiednie ściany, i tzw. sarkofagi zabezpieczające przed wyciekiem paliwa do gruntu, a tego nie było  - mówi Andrzej Jeżyński, naczelnik wydziału Przestępczości Zorganizowanej lubelskiej Prokuratury Apelacyjnej.

Zdaniem prokuratury Jacek O. przyjął ok. 160 tys. zł (z czego 105 tys. zł to wartość udziałów w spółce zarządzającej bazą paliwową, a 55 tys. zł to zapłata za rzekome usługi, jakie miał wykonać na rzecz spółki). – Jak wynika z naszych ustaleń były komendant podjął się pośrednictwa pomiędzy przedstawicielem firmy zarządzającej tą bazą, a inspektorem Urzędu Dozoru Technicznego, który dał instrukcje jak przygotować dokumentację i  jakie prace wykonać, by baza wyglądała na taką, która spełnia warunki. Inspektor następnie dopuścił bazę do eksploatacji – wyjaśnia prok. Andrzej Jeżyński. Dodaje, że nie mogli Jackowi O. postawić zarzutu korupcji, bo w czasie gdy doszło do przestępstwa nie był już funkcjonariuszem publicznym.

W środę lubelska Prokuratura Apelacyjna skierowała do sądu wniosek o areszt. Był on rozpatrywany dzisiaj. Sąd zdecydował o areszcie, ale zamienił ją na poręczenie majątkowe. Kaucja została wpłacona i Jacek O. jest na wolności.

Próbowaliśmy skontaktować się z Jackiem O. Gdy usłyszał, że dzwoni do niego dziennikarz „Rz" twierdził, że nic nie słyszy. Potem przestał odbierać telefon.

Jacek O. był komendantem stołecznej policji w latach 2007-2008. Został mianowany na to stanowisko za czasów gdy szefem MSWiA był Janusz Kaczmarek.

Reklama
Reklama

W maju 2008 roku złożył raport o odejście ze służby i przejście na emeryturę. Gdyby tego nie zrobił to zostałby odwołany.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Kraj
„Rzecz w tym”: PiS gubi radykalizacja? Kulisy wojny o duszę prawicy
Kraj
Lotnisko Chopina bije rekordy. Pasażerowie szturmują bramki, a port szykuje się do rozbudowy
Warszawa
Znany biurowiec zniknie z mapy Warszawy. Pekao Tower idzie do rozbiórki
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama