Sąd w Wołominie przez cztery godziny zastanawiał się dziś nad wnioskiem prokuratury o zastosowanie tymczasowego aresztowania wobec duchownego.

– W końcu po godz.  15 odrzucił nasz wniosek – mówi nam Artur Orłowski, szef prokuratury w Wołominie. Dodaje, że sąd nie zastosował wobec duchownego żadnych środków zapobiegawczych. To oznacza, że ksiądz w tej chwili jest wolny.

Ks. Grzegorz K. usłyszał wczoraj zarzuty zgwałcenia nieletniego poniżej 15 roku życia, obcowania płciowego z małoletnim, oraz poddania nieletniego  innym czynnościom seksualnym. Podejrzany nie przyznał się do zarzutów, złożył obszerne wyjaśnienia, w których zaprzeczył, by dochodziło do tego typu sytuacji.Prokuratura nie ujawnia wyjaśnień duchownego.  Do tych czynów miało dochodzić od 1 stycznia 2000 r. do 7 stycznia 2003 w Radzyminie i w Otwocku Wielkim. Księdzu grozi za to do 10 lat więzienia.

Na razie nie wiadomo czy prokuratura odwoła się od decyzji wołomińskiego sądu. – Musimy się nad tym zastanowić – mówi prok. Orłowski.

Grzegorz K. były proboszcz parafii na warszawskim Tarchominie jest już prawomocnie skazany za czyny o charakterze pedofilskim.