Na pytania o świadków koronnych będą próbowali odpowiedzieć reporterzy najbliższego wydania programu telewizji Polsat „Państwo w państwie".
Dotarli do jednego z najsłynniejszych świadków koronnych, Jarosława S. „Masy", który od 1994 roku współpracował z policją. Dzięki jego zeznaniom udało się postawić przed sądem kilku bossów gangu pruszkowskiego. Wtedy był to największy gang działający w Polsce, jego wpływy rozciągały się na cały kraj. „Pruszkowscy" ściągali haracze, czerpali zyski z handlu narkotykami i bronią. Na konkurentów urządzali zamachy bombowe.
– „Masa" był pierwszym znaczącym świadkiem koronnym, który się pojawił w tamtych czasach i został przez policję odwrócony – wspomina minister sprawiedliwości Marek Biernacki. – Jego zeznania były drzwiami, przez które można było wejść i rozbijać świat przestępczy – dodaje.
W programie przypomniano także historie osób skrzywdzonych przez fałszywe zeznania świadków koronnych. Jednym z nich jest raper Andrzej „Żurom" Żuromski, który został pomówiony przez świadka koronnego „Jezusa", w przeszłości dilera narkotykowego, o handel dużą ilością amfetaminy.
Czasem bezkrytycznie zakochiwano się w zeznaniach koronnych