Reklama

Areszt dla pijanego sprawcy śmiertelnego wypadku

Łódzki sąd aresztował dziś na trzy miesiące Waldemara Ch. Mężczyzna podejrzany jest o spowodowanie śmiertelnego wypadku i ucieczkę z miejsca zdarzenia. Był pijany.

Publikacja: 28.05.2014 16:43

Do tragedii doszło w niedzielny wieczór na ulicy Sternfelda w Łodzi. Mężczyzna jechał Toyotą Rav4.

- Nagle gwałtownie zjechał na wschodnie pobocze jezdni i prawym bokiem pojazdu potrącił 73-letnią kobietę, która wraz z córką i siedmioletnią wnuczką wracała z kościoła – opowiada Krzysztof Kopania, rzecznik łódzkiej prokuratury.

Po wypadku kierowca toyoty nie zatrzymał się, nie udzielił pomocy. Uciekł z miejsca zdarzenia. – Na pobliskim parkingu zatrzymała go ochrona – opowiada prok. Kopania.

Ranna kobieta została przewieziona do szpitala, gdzie mimo pomocy lekarskiej zmarła skutek doznanych obrażeń.

Okazało się, że zatrzymany Waldemar P. był pijany. Alkomat pokazał 1,8 promila. Podczas przesłuchania mężczyzna przyznał się do zarzutów.

Reklama
Reklama

- Powiedział, że w niedzielę w pobliżu Stawów Jana w Łodzi pił piwo ze znajomymi. Potem chciał odstawić auto. Zauważył, że kobieta leżała na ziemi, ale nie zatrzymał się, bo chciał zostawić toyotę na parkingu – mówi prok. Kopania. Teraz podejrzanemu grozi do 12 lat więzienia.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Kraj
Znieważyli policjantów, a teraz ich przepraszają
Kraj
Odwilż opanuje Polskę. Możliwe wzrosty poziomu wód
Kraj
„Rzecz w tym". Andrzej Zybała: Polska 2050? To chyba koniec
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama