Reklama
Rozwiń
Reklama

Wybory prezydenckie będą 10 maja

Zdaniem opozycji data wyborów faworyzuje Bronisława Komorowskiego.

Aktualizacja: 04.02.2015 21:40 Publikacja: 04.02.2015 20:00

Decyzję o wyborach prezydenckich podpisał Radosław Sikorski

Decyzję o wyborach prezydenckich podpisał Radosław Sikorski

Foto: Fotorzepa/Jerzy Dudek

Otoczony kamerami marszałek Sejmu Radosław Sikorski ogłosił w środę datę wyborów prezydenckich. Odbędą się one 10 maja. Ewentualna dogrywka, jeśli żaden z kandydatów nie zdobędzie ponad połowy głosów, dwa tygodnie później.

Jak podkreślił Sikorski, swoją decyzję podjął po refleksji i wsłuchaniu się w opinię publiczną. – Miałem do wyboru cztery terminy: 1 maja, 3 maja, 10 maja  i 17 maja. Zdecydowałem się pójść środkiem polskiej drogi – argumentował, nawiązując do hasła klipu wyborczego Bronisława Komorowskiego sprzed czterech lat.

Zdaniem opozycji  ogłoszenie wyborów na 10 maja nie jest przypadkowe i faworyzuje prezydenta. – Ta decyzja była jasna już od dawna. Platforma i Bronisław Komorowski zabiegali o ten termin, bo jest najbardziej korzystny dla urzędującego prezydenta ze względu na zbitek świąt – 1, 2, 3 maja i 8, kiedy mają się odbyć uroczystości na Westerplatte – oburza się Leszek Aleksandrzak z SLD, który kieruje kampanią Magdaleny Ogórek. – Pan prezydent będzie się wtedy kojarzył jako mąż stanu, który spotyka się z politykami zachodnimi, rozdaje kotyliony, i będzie w centrum uwagi.

Zgadza się z nim Arkadiusz Mularczyk z Klubu Sprawiedliwej Polski. Zastrzega jednak, że Sikorski nie miał wielkiego pola manewru. – Ale to zdecydowanie najlepszy termin dla Komorowskiego. Urzędująca głowa państwa wykorzysta na pewno w 100 procentach długi weekend i te święta do pokazywania się na uroczystościach – podkreśla poseł.

Te zarzuty odpiera jednak koalicja. – Myślę, że data nie odgrywa żadnej roli i nie można jej rozpatrywać w kategoriach korzyści. Jeżeli byłoby wcześniej, to kolidowałoby z obchodami świąt – mówi „Rzeczpospolitej" wicemarszałek Sejmu z PSL Eugeniusz Grzeszczak. Jak dodaje, ludowcy uszanowaliby każdy termin.  – A 10 maja jest optymalny według parametrów konstytucyjnych. Nie wietrzymy żadnych podstępów w tej dacie – przekonuje.

Reklama
Reklama

Przed oskarżeniami o sprzyjanie urzędującemu prezydentowi bronił się także sam Sikorski. – Każda data byłaby kwestionowana. Dobrzy kandydaci potrafią wygrać w każdym terminie – tłumaczył marszałek.

W trakcie swojego wystąpienia zaapelował też, by kandydaci i ich sztaby uszanowali wywalczoną 25 lat temu wolność i nie podważali przebiegu i wyników wyborów. – Niech ta kampania przebiegnie w duchu wzajemnego szacunku i dyskusji o Polsce – podkreślił.

Wyznaczenie wyborów na 10 maja oznacza, że kandydaci będą mieli 50 dni na zebranie wymaganych 100 tys. podpisów. Ostateczny termin rejestracji komitetów minie 26 marca. O reelekcję zapewne będzie się ubiegał Bronisław Komorowski, ale oficjalnie swojej decyzji jeszcze nie ogłosił. Deklaracje udziału w wyścigu wyrazili dotąd: Andrzej Duda z PiS, Magdalena Ogórek z SLD, Adam Jarubas z PSL, Janusz Palikot z Twojego Ruchu, Janusz Korwin-Mikke z KORWiN, Jacek Wilk z KNP, Marian Kowalski z Ruchu Narodowego oraz bezpartyjny Adam Słomka. Prawdopodobny jest start Ryszarda Kalisza z Domu Wszystkich Polska, Anny Grodzkiej z Zielonych, Pawła Kukiza i Grzegorza Brauna.

Sondaże wskazują, że to Komorowski jest zdecydowanym faworytem. Według prognozy IBRIS dla PiS urzędujący prezydent może liczyć na 55 proc. głosów. Drugi Andrzej Duda cieszy się 25-proc. poparciem. Pozostali kandydaci mogą liczyć na mniej niż 10 proc. głosów. Na Ogórek chce głosować 5 proc., na Korwin-Mikkego – 4 proc., na Palikota – 2 proc., a na Jarubasa – 1 proc. wyborców.

Kalendarz Wyborczy

- 16 marca – ostateczny termin zawiadomienia Państwowej Komisji Wyborczej o utworzeniu komitetu wyborczego kandydata

- 26 marca – ostateczny termin rejestracji kandydatów na prezydenta

Reklama
Reklama

- 8 maja – koniec kampanii wyborczej

- 10 maja – pierwsza tura wyborów prezydenckich, w której wezmą udział wszyscy zarejestrowani kandydaci

- 24 maja – ewentualna druga tura, jeśli żaden z kandydatów w pierwszej turze nie zdobędzie ponad połowy głosów

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Kraj
Dokąd jeździł Rafał Trzaskowski? Zestawienie podróży służbowych prezydenta Warszawy
Warszawa
Pierwsze podsumowanie warszawskiego programu „Bezpieczna Noc”
Kraj
Pociągi pełne sygnału. PKP Intercity stawia na Internet i wygodę pasażerów
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama