- My, z Polski nie jesteśmy w stanie stwierdzić, na ile wybory w USA były sfałszowane a na ile nie. Choć wielu Amerykanów czy amerykańskich polityków twierdzi, że były sfałszowane - ocenił w rozmowie z Radiem Zet Witold Waszczykowski.

Europoseł nie wyklucza, że podczas inauguracji Joe Bidena może dojść do zamieszek, choć nie w samym Waszyngtonie, który jest pilnie strzeżony.

Czytaj także:

Szaman QAnon chciał ułaskawienia od Trumpa

Wiceprezydent Pence nie weźmie udziału w pożegnaniu Trumpa

- Oglądając kampanię wyborczą, to co się działo, możemy powiedzieć, że nie były to uczciwe wybory. Prezydenta Donalda Trumpa traktowano w sposób nieuczciwy. Ikoną tej nieuczciwości będą obrazki z wyłączania wizji i fonii prezydenta, kiedy przemawiał. Ten bagaż nieuczciwych wyborów będzie ze sobą nosił Joe Biden - powiedział były szef MSZ.

- Nieobecność Trumpa na zaprzysiężeniu Bidena? Nie zamierzam tutaj bronić Donalda Trumpa, choć bronię całą jego kadencję, która z punktu widzenia polskich interesów była dla nas korzystna - dodał.

Zdaniem Waszczykowskiego, "Trump bardzo nam pomógł". - Mam nadzieję, że relacje Polska-USA się nie pogorszą, że zostaną utrzymane. Biden prezentuje główny nurt partii demokratycznej, łączą nas interesy. Współpracowaliśmy przez ostatnich 30 lat z każdą administracją amerykańską - powiedział.