W ostatnich miesiącach przy zachodnich i północnych granicach Białorusi znacznie wzrosła liczba nielegalnych migrantów, głównie z Iraku. Litwa zarzuca Białorusi celowe przewożenie migrantów do Mińska, a następnie wysyłanie ich przez granicę w celu ubiegania się o azyl. Ma to być odwet za sankcje nałożone przez Unię Europejską na Białoruś.
Migranci próbują też przedostać się z Białorusi do Polski. W rejonie wsi Usnarz Górny w pobliżu Krynek (ok. 50 km od Białegostoku) koczuje grupa osób, których Polska nie chce wpuścić, a Białoruś - przyjąć z powrotem.
Dowiedz się więcej: Uchodźcy pomiędzy lufami karabinów
- Powiedzmy od razu: to trudna sprawa, ale trzeba im pomóc - ocenił w TVN24 Aleksander Kwaśniewski. - Oczywiście cały czas chroniąc granicę, mając kontrolę nad tym, kto to jest, kto do nas przybywa, ale ze względów humanitarnych trzeba udzielić wsparcia - stwierdził.
Zdaniem byłego prezydenta „są miejsca, gdzie uchodźców można umieścić, gdzie można ich nakarmić, gdzie można dać im niezbędne warunki do przeżycia i dalej później prowadzić procedury”. - Tym bardziej że dla większości tych ludzi Polska jest tylko krajem tranzytowym, że oni mają jakieś inne plany - zwrócił uwagę.
- Natomiast to jest test dla polskich władz, dlatego że niewątpliwie zbliża się zbliża się problem uchodźczy. Myśmy go jakoś ominęli w Polsce parę lat temu, kiedy główne uderzenie poszło w stronę zachodniej Europy, przede wszystkim Niemiec, ale tym razem możemy być dużo bardziej w centrum tej fali uchodźczej, która będzie zapewne szła, czy będzie przebywała z Afganistanu - mówił Kwaśniewski.
Były prezydent zaznaczył, że „nikt Straży Granicznej nie może zwolnić od chronienia polskiej granicy”. - Ona nie może być przepuszczalna, bo za uchodźcami, ludźmi, którzy uciekają od nieszczęścia, ze strachu przed śmiercią, mogą przyjść i terroryści, i przestępcy itd., więc ta kontrola musi być. Natomiast obowiązkiem każdego państwa, ale Polski w szczególności, ze względu na swoją historię, jest udzielenie pomocy humanitarnej. Dlatego przeniesienie tej grupy do odpowiedniego miejsca, gdzie mogliby być dalej skontrolowani, czyli żebyśmy wiedzieli, z kim mamy do czynienia, ale jednocześnie udzielenie niezbędnej pomocy jest moim zdaniem obowiązkiem - powiedział Aleksander Kwaśniewski.