Sekretarz generalny PO stara się pogodzić ubiegających się o fotel przewodniczącego krakowskich struktur posłów Ireneusza Rasia i Łukasza Gibałę. Chce ich skłonić do podpisania porozumienia, które zakłada podział władzy po wyborach. Te odbędą się w Krakowie 28 marca.

Przewiduje ono, że zwycięzca razem ze swoimi zwolennikami otrzyma 11 miejsc w zarządzie krakowskiej PO, a rywal – funkcję wiceprzewodniczącego i aż osiem miejsc. To wymuszałoby współpracę z pokonanym.

Porozumienie podpisali już Gibała i startująca też Róża Thun (obecnie pełniąca obowiązki szefowej krakowskich struktur), która nie jest faworytką w tych wyborach.

Łukasz Gibała, prywatnie siostrzeniec posła Jarosława Gowina, wierzy, że to on pokieruje PO w Krakowie. – Mam poparcie większości, ok. 60 proc. delegatów na zjazd – mówi i zapewnia, że jeśli wygra, krakowska Platforma będzie skuteczniej współpracować z centralą partii i postara się odzyskać władzę w radzie miasta, utraconą niedawno na rzecz PiS.

Poseł Ireneusz Raś, który również wierzy, że wygra wybory, porozumienia dotąd nie zaakceptował. – Podpiszę wtedy, kiedy to będzie prawdziwe porozumienie – mówi „Rz”.

Według nieoficjalnych informacji Raś chce więcej niż 11 miejsc w zarządzie partii i 80 proc. w radzie powiatu.

– Dajemy posłom czas do czwartku – twierdzi Andrzej Wyrobiec, który jako komisarz od września kieruje małopolską Platformą Obywatelską.

– Nie wyobrażam sobie, by do porozumienia nie doszło – mówi poseł Gowin, który w kwietniu będzie się ubiegał o przywództwo w małopolskiej Platformie.

Krakowska PO została pozbawiona szefa w maju 2009 r. Wówczas stanowisko i członkostwo w partii stracił Paweł Sularz. „Rz” opisała, że był zatrudniony w spółce Creation. A ta – zdaniem prokuratury – była zamieszana w aferę z praniem pieniędzy. Wakat na tym stanowisku w Krakowie był aż do sierpnia, gdy Grzegorz Schetyna „namaścił” Różę Thun na p.o. przewodniczącej.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

Spór o podział wpływów po wyborach to niejedyny problem partii Donalda Tuska pod Wawelem. Jeśli marcowe wybory wygra Raś, to nie wiadomo, czy w wyborach na prezydenta miasta jako kandydat PO wystartuje wojewoda małopolski Stanisław Kracik.

Raś zaprzecza, by sprzeciwiał się jego kandydaturze, choć jego zwolennicy w partii nie kryją, że sam miał ochotę zmierzyć się z obecnym prezydentem Krakowa Jackiem Majchrowskim.