Reklama

Gej oburzony wykorzystaniem jego wizerunku w prezydenckim orędziu, Kurski się śmieje

- Jestem wściekły, że prezydent i jego partia wykorzystują zdjęcia Toma i moje z intymnych chwil naszego życia do swojej polityki - powiedział Brendan Fay. Homoseksualista z USA złożył skargę na Lecha Kaczyńskiego w polskim konsulacie w Nowym Jorku. Jacek Kurski nic sobie z tej skargi nie robi.

Aktualizacja: 18.03.2008 21:57 Publikacja: 18.03.2008 19:09

W poniedziałkowym orędziu dotyczącym Traktatu Lizbońskiego prezydent Lech Kaczyński ostrzegał m.in. przed legalizacją małżeństw homoseksualnych w Polsce - jak to się dzieje w krajach UE. Ten fragment orędzia zilustrowano materiałem pokazującym ślub pary gejowskiej.

Tymczasem zaprezentowane zdjęcie ślubne Brendana Faya i jego partnera nie miało nic wspólnego z Europą. Uroczystość odbyła się w Toronto, w Kanadzie. Fay jest oburzony publikacją jego prywatnych fotografii. Jego zdaniem zdjęcia wykorzystano w sposób uwłaczający jego dobremu imieniu. - To smutne, gdy liderzy państw, jak prezydent Polski, nastawiają ludzi przeciwko Traktatowi Lizbońskiemu z powodu jakichś zagrożeń wynikających z legalizacji małżeństw homoseksualnych - skarżył się mężczyzna. Jak dodał, jego partner, Tom oraz on sam, są katolikami, a poznali się w kościele, podczas niedzielnej mszy.

Jacek Kurski, który - jak się mówi - montował telewizyjne orędzie prezydenta - nic sobie nie robi ze skargi Brendana Faya, który zarzuca polskim władzom, że zdjęcia z tak prywatnej uroczystości wykorzystały do celów politycznych.

Polityk PiS tłumaczy, że TVP jako producent orędzia dysponowała zdjęciami ze ślubu pary homoseksualistów, a kiedyś były one legalnie wykorzystane przez telewizję, jak mówi, zresztą nie tylko polską.

- To czemu kamery wpuścił na swój ślub? Nie mam nic wspólnego ze szczegółami technicznymi, konsultowałem ogólną ideę. Nie mam nic wspólnego z tym panem, niech robi, co chce, niech skarży, niech skarży - powiedział Jacek Kurski.

Reklama
Reklama

- Dziwne, że wtedy ten gej nie składał zastrzeżeń, dopiero teraz. Więc wygląda to na klasyczne pieniactwo na zamówienie z Polski, ze strony obozu rządzącego, który się czuje zły, że panu prezydentowi udało się dobrze skomunikować ze społeczeństwem - oświadczył Kurski.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Kraj
Zmienna pogoda przed nami: 10 cm śniegu, a później 17 stopni Celsjusza
Kraj
Liczenie szabel w Sejmie. Początek przebudowy sceny politycznej
Kraj
Czy cmentarz w Otwocku kryje masowy grób żołnierzy AK? Sensacyjny post prezydenta miasta
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama