Reklama
Rozwiń
Reklama

Co kryją siedziby CBA

Kancelaria Premiera zarzuca biuru Mariusza Kamińskiego niegospodarność

Publikacja: 23.06.2009 02:02

Co kryją siedziby CBA

Foto: Fotorzepa, Marian Zubrzycki

Jak ustaliła „Rz”, w lutym Kancelaria Prezesa Rady Ministrów sporządziła raport z kontroli pozyskiwania nieruchomości na siedziby delegatur Centralnego Biura Antykorupcyjnego. „Rz” dotarła do jej wyników. [wyimek]Z raportu wynika, że CBA naraziło Skarb Państwa na zbędne wydatki związane z inwestycjami w tymczasowe siedziby[/wyimek]

„Po ponad 1,5 roku funkcjonowania 10 delegatur Biura, 6 spośród nich nadal nie posiada stałych siedzib, a jedynie 2 delegatury korzystają z nieruchomości przeznaczonych na siedziby docelowe. Niezapewnienie tym jednostkom lokali umożliwiających stabilne warunki realizacji zadań ustawowych wynikało przede wszystkim z popełnionych przez CBA błędów o charakterze organizacyjno-zarządczym” – czytamy w raporcie.

Kontrolerzy twierdzą też, że CBA naraziło Skarb Państwa na niepotrzebne wydatki, związane z inwestycjami w tymczasowe siedziby.

„Biuro dokonało na rzecz wynajmującego wydatki tytułem dopłat do okien antywłamaniowych na kwotę 3,2 tys. zł, mimo że udziału CBA w kosztach zakupu okien antywłamaniowych nie przewidywała zawarta umowa najmu ani żadna inna pisemna umowa między najemcą a wynajmującym, a strony umowy nie udokumentowały podstawy ustalenia wysokości przedmiotowej dopłaty” – napisali kontrolerzy.

Za działania nierzetelne i niegospodarne uznali też określenie w dwóch umowach użyczenia stałych opłat za eksploatację użyczonych pomieszczeń bez względu na rzeczywiste zużycie. Dodatkowo w przypadku delegatury CBA w Lublinie opłaty te były wyższe o 10 zł na każdym metrze kwadratowym niż czynsz najmu nieruchomości od podmiotów prywatnych. Kontrolerzy zauważyli również, że w przypadku siedzib w Lublinie i Katowicach nie można ustalić, czy wyboru nieruchomości dokonano zgodnie z zasadą oszczędnego gospodarowania środkami publicznymi. Powód? „CBA nie dokumentowało w sposób należyty procesu wyboru nieruchomości oraz ustalenia warunków umów najmu” – czytamy w raporcie.

Reklama
Reklama

Zarzucili również, że Biuro w zbyt małym stopniu przy szukaniu siedzib dla swoich delegatur korzystało z nieruchomości znajdujących się w zasobach Skarbu Państwa.

Wnioski pokontrolne trafiły do Mariusza Kamińskiego, szefa CBA. Mimo że minęły cztery miesiące, Kancelaria Premiera wciąż nie opublikowała raportu. Dlaczego?

Według Julii Pitery, minister w Kancelarii Premiera ds. walki z korupcją, Kamiński nie ustosunkował się w należyty sposób do pisma zawierającego wnioski pokontrolne.

– Po otrzymaniu wystąpienia pokontrolnego CBA przesłało do kancelarii pismo, które nie zawierało m.in. informacji o sposobie wykonania zalecenia pokontrolnego lub o przyczynach jego niezrealizowania – mówi „Rz” Pitera. – W związku z tym szef kancelarii skierował do CBA pismo z prośbą o przedstawienie wszystkich wymaganych informacji. Do dziś szef Biura nie udzielił na nie odpowiedzi. Mam nadzieję, że to jedynie przeoczenie, a nie lekceważenie procedury.

Sprawą zaskoczony jest rzecznik CBA Temistokles Brodowski. – Biuro w terminie przewidzianym prawem przesłało stosowną odpowiedź do Kancelarii Premiera – zapewnia.

Minister Pitera podkreśla jednak, że dopóki odpowiednie pismo z CBA nie trafi do kancelarii, dopóty jej wyniki nie będą mogły być opublikowane w Biuletynie Informacji Publicznej.

Reklama
Reklama

[ramka] [b][link=http://grafik.rp.pl/grafika2/329772" "target=_blank]Przeczytaj raport[/link][/b][/ramka]

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Kraj
Dokąd jeździł Rafał Trzaskowski? Zestawienie podróży służbowych prezydenta Warszawy
Warszawa
Pierwsze podsumowanie warszawskiego programu „Bezpieczna Noc”
Kraj
Pociągi pełne sygnału. PKP Intercity stawia na Internet i wygodę pasażerów
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama