Reklama
Rozwiń
Reklama

Dziurawy parasol służb

ABW przekazywała rządowi tylko lakoniczne informacje o inwestorze. CBA miało podejrzenia, ale milczało

Aktualizacja: 13.10.2009 02:34 Publikacja: 12.10.2009 21:45

Według ustaleń „Rz” służby specjalne nie poinformowały rządu, kto chce kupić majątek Stoczni Gdynia

Według ustaleń „Rz” służby specjalne nie poinformowały rządu, kto chce kupić majątek Stoczni Gdynia i Stoczni Szczecińskiej Nowej

Foto: KFP, Kacper Kowalski Kac Kacper Kowalski

Rząd zlecił polskim służbom specjalnym monitorowanie sprzedaży majątku polskich stoczni. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego dostała takie polecenie jesienią 2008 r. Działać miało także Centralne Biuro Antykorupcyjne. – Tarczę antykorupcyjną tego przetargu budowało ABW. Informacje przekazywane przez tę służbę Ministerstwo Gospodarki oceniało bardzo wysoko – mówi Konstanty Miodowicz, poseł PO z Sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych.

Tymczasem – jak wynika ze stenogramów podsłuchów Centralnego Biura Antykorupcyjnego – przy przetargu mogło dojść do nieprawidłowości (urzędnicy mieli faworyzować inwestora z Kataru). W dodatku strona polska do końca nie wiedziała, komu sprzedaje majątek zakładów. Dlaczego, skoro o tak ważną transakcję dbać miały specsłużby?

[srodtytul]ABW pisze niewiele [/srodtytul]

Z informacji "Rz" wynika, że współpraca między służbami od samego początku układała się nie najlepiej. Kiedy w maju 2009 r. Stiching Particulier Fonds Greenrights (SPFG) – fundusz zarejestrowany na Antylach Holenderskich – wpłacił wadium w przetargu, ABW przygotowała tajną notatkę na temat inwestora. Dokument na początku czerwca trafił do Kancelarii Premiera i Ministerstwa Skarbu.

Kontrwywiad opisał rolę, jaką w procesie kupna stoczni pełni Abdul Rahman el Assir. Ten Libańczyk z hiszpańskim paszportem znany jest polskim służbom. Jeszcze w PRL rozpoczął współpracę z polskim przemysłem zbrojeniowym. Załatwił dla Bumaru kilka intratnych kontraktów na sprzedaż broni.

Reklama
Reklama

Jednak w notatce nie było informacji o tym, z kim Libańczyk jest powiązany. A przede wszystkim brakowało informacji o tym, kto kryje się za funduszem SPFG, czy jest wiarygodny i czy kupi stocznie.

CBA miało zgodę na podsłuchiwanie urzędników zajmujących się przetargiem wydaną przez Andrzeja Czumę, ówczesnego ministra sprawiedliwości. Jak wynika ze stenogramów, już w maju agenci wiedzieli, że może dochodzić do nieprawidłowości. Ale biuro nie powiadomiło rządu ani ABW. Dopiero 5 i 9 października szef CBA Mariusz Kamiński powiadomił pisemnie premiera, prezydia Sejmu, Senatu i prezydenta. A dziś szef biura złożył zawiadomienie do prokuratury w sprawie przestępstwa przy sprzedaży stoczni (ustawianie przetargu).

[srodtytul]Czyje to pieniądze? [/srodtytul]

Z dwóch niezależnych źródeł potwierdziliśmy, że służby interesowały się sprawą wadium. Według resortu skarbu 26 mln zł wpłacił SPFG. Już w maju ABW wiedziała, że pieniądze wpłacił el Assir, jako reprezentant funduszu. Służby podejrzewały, że mogły to nie być środki SPFG. Mimo tych wątpliwości rząd otrąbił sukces.

Ppłk Katarzyna Wróblewska -Koniecpolska, rzecznika ABW, pytana o notatkę i lakoniczne informacje dotyczące el Assira, odpisała nam: – ABW wypełniła należycie i rzetelnie w okresie 2008 – 2009 zadania wynikające z ustawy, informując w odpowiednim czasie właściwe organy państwa o problemach i zagrożeniach związanych z prywatyzacją polskich stoczni.

Ze źródeł zbliżonych do ABW wynika, że gdy w sierpniu katarski inwestor wycofał się z kupna stoczni, agencja miała przekonywać el Assira, by nadal szukał inwestora. U Romana Baczyńskiego, byłego prezesa Bumaru i znajomego Libańczyka, zabiegać miał o to Krzysztof Bondaryk, szef agencji. Panowie spotkali się na targach zbrojeniowych w Kielcach. – Z naszych analiz wynikało, że ta transakcja będzie służyć interesom Polski – mówi nasz informator związany ze służbami. ABW zaprzecza, by spotkanie w Kielcach miało związek ze sprawą stoczni. Baczyński nie odbierał od nas telefonu.

Reklama
Reklama

Po doniesieniu szefa Kancelarii Premiera Tomasza Arabskiego śledztwo w sprawie prywatyzacji stoczni wszczęła Prokuratura Okręgowa w Warszawie.

[i]-e.ż., mk, pek, graż[/i]

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Kraj
Dokąd jeździł Rafał Trzaskowski? Zestawienie podróży służbowych prezydenta Warszawy
Warszawa
Pierwsze podsumowanie warszawskiego programu „Bezpieczna Noc”
Kraj
Pociągi pełne sygnału. PKP Intercity stawia na Internet i wygodę pasażerów
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama