"Kontakt z Biurem Prasowym Kancelarii Prezydenta tylko dla zalogowanych użytkowników" – głosi informacja na nowej stronie [link=http://www.prezydent.pl" "target=_blank]www.prezydent.pl[/link]. Bez zarejestrowania dziennikarz nie uzyska ani numeru telefonu do biura, ani adresu e -mailowego. Wcześniej takie podstawowe dane były dostępne dla wszystkich.
Teraz dziennikarze muszą założyć konto i wypełnić formularz z 16 rubrykami. Każdy musi podać: miejsce i datę urodzenia, imię ojca, PESEL, serię i numer dowodu osobistego, paszportu, nazwę redakcji, numer legitymacji prasowej i telefon do redakcji. Musi też zakreślić, czy jest dziennikarzem prasowym, telewizyjnym, fotoreporterem czy może dźwiękowcem. Na koniec obowiązkowo musi też wyrazić zgodę na przetwarzanie danych osobowych.
– To jakaś głupota. Pomysł z utajnianiem dostępu do biura prasowego pokazuje, że, niestety, Kancelaria Prezydenta nie ma pojęcia o dobrej współpracy z mediami – ocenia Andrzej Skworz, redaktor naczelny miesięcznika "Press".
Czy Kancelaria Prezydenta ma prawo żądać od dziennikarzy tzw. wrażliwych informacji? Generalny inspektor ochrony danych osobowych zapewnia, że przeanalizuje problem pod kątem prawnym i zwróci się do kancelarii o wyjaśnienia.
Zaskoczony sprawą był nawet prezydencki minister Paweł Wypych.
"W żaden sposób nie ograniczamy możliwości kontaktu z nami dziennikarzom, którzy nie mają swojego konta w serwisie" – zapewniło "Rz" biuro prasowe kancelarii, które tłumaczy, że wymogi podawania danych mają ułatwić akredytację dziennikarzy obsługujących wydarzenia związane z pałacem. "Teraz dane wystarczy podać raz przy rejestracji" – pisze biuro.
Gdy sprawą zainteresowała się "Rz", już w czwartek po południu na stronie kancelarii pojawiły się numer telefonu oraz e -mail do biura – bez konieczności logowania.